Bez sensu, a/więc cieszy!

Gdy słyszę o akcjach wokół słynnej tęczy na placu Zbawiciela w Warszawie i przypominam sobie plastikowy koszmarek z placu de Gaulle’a, ręce mi opadają. Dorabia się paskudztwom ideologię, stawia pośrodku miasta i już jesteś „za” albo „przeciw”. Mamy chyba największy zbiór pokracznych pomników Jana Pawła II (tutaj i tutaj). Motyw aborcyjny też jest – nomen omen-  płodny (tutaj i tutaj). Zresztą nawet pomnik książki można schrzanić koncertowo. Zastanawiam się, dlaczego? Może to nadmiar idei i czci szkodzi estetyce? Może, gdybyśmy stawiali pomniki bez sensu i idei – może wtedy nie straszyłyby przechodniów?

W Delhi bardzo lubię instalację metalową na węźle drogowym w pobliżu kampusu Akademii Medycznej (AIIMS flyover). Dodaje temu miejscu surrealistycznego sznytu i pozwala puścić wodze wyobraźni. Czy coś znaczy? Może. Nie wiem, nie interesuje mnie to. Na pewno znaczy to, co mu przypiszesz. Mnie nieodmiennie cieszy, gdy obok przejeżdżam. Nawet nie potrafię złościć się na taksówkarza, że nadłożył drogi, jeśli dzięki temu mam okazję TO COŚ podziwiać. Ulice wiją się wokół i za każdym razem patrzę z innej perspektywy. Teoretycznie chyba nie da się podejść do NICH z bliska. W praktyce widzę często Delhijczyków przesiadujących w ICH nikłym cieniu. Jak się tam dostali? Pozostanie dla mnie tajemnicą.

flyover (2)

flyover (3)

flyover

flyover (4)

flyover (5)

Komentarze
2013/04/01 16:51:37
Kule sa zaj* :)))

Jak rozumiem dookola nich jest autostrada oddzielona barierka, tak? No to trzeba sie zatrzymac na poboczu i przekroczyc barierke :)
A mze gdzies jest jakas dziura w plocie?

2013/04/01 19:01:09
Nina, to jest pomysł, tylko ktoś musi samochód odstawić. Bo choć zatrzymywanie się na autostradzie to żaden problem tutaj, to zaparkować jednak się nie da ;)) Podejrzewam, że po prostu przebiegają przez jezdnię. A może właśnie, gdzieś tam jest przejście, którego nie wypatrzyłam?
2013/04/01 22:21:34
rzeczywiście interesująco wyglądają.
I szczerze mówiąc ciekawi mnie, co przedstawiają :)))
2013/04/01 22:42:24
Ewa, nie mam pojęcia i chyba wolę nie sprawdzać. Bo co będzie, jak się okaże, że coś bardzo banalnego :)))
2013/04/02 19:42:17
plemniki zwykle to sa przeciez :)
2013/04/02 19:48:22
Mówisz? :)) Może to pomnik ku czci płodności :)
2013/04/02 20:18:48
noo, takie finezyjne :)
2013/04/02 20:36:39
STrach podchodzić. Jeszcze zaatakują 8))
2013/04/03 12:56:26
W Rotterdamie podobały mi się takie dziwne bąble wyłażące z asfaltu. Z daleka wyglądały, jakby ulica się pieniła. W drodze z Keflaviku do Reykjaviku natomiast stoją dziwne twory z kamieni, ni to rzeźby, ni to słupki. Jakby ktoś z nudów je poustawiał. Kiedy się jedzie samochodem, wyglądają, jakby były w powolnym ruchu. Jest ich mnóstwo i im więcej, tym fajniej się prezentują. Takie urozmaicenie przestrzeni lubię najbardziej – nie wiesz, co to, nie wiesz, po co, pojęcia nie masz, co wyraża, ale możesz się gapić i gapić.
2013/04/03 13:48:47
Ja też! Zabawa, zagadka, na pewno uda się obserwatora bardziej zaintrygować, niż dając wszystko kawa na ławę. Czy np. zamiast postaci papieża nie można byłoby zmaterializować jakiejś jego myśli, idei? Tylko, że Polacy mają (mamy) tak naprawdę blade pojęcie o tym, co głosił i jakoś nikt w to nie wnika.

You may also like