Biedna córeczka bogatego tatusia…

…w wersji indyjskiej, o której mowa w poprzednio cytowanym wpisie, wygląda tak (oczywiście bierzemy poprawkę na to, że to reklama, przerysowanie i mrużymy nieco oko :)

Ubrania w stylu zachodnim (gołe ramiona, obcisłe dżinsy!), kampus  koedukacyjny (chociaż chłopcy siedzą oddzielnie, dziewczęta oddzielnie), czyli „nowocześnie”, ale NADAL priorytetem jest zamążpójście, i to odpowiednie zamążpójście, a znalezienie odpowiedniej partii dla córki to najważniejsze zadanie rodziców (często przy astrologicznym wsparciu).

Komentarze
2011/02/16 23:29:32
zapomnijmy na chwile na tresc reklamy. Oni tak mowia z TAKIM akcentem? Ile Ci trwalo zanim sie przyzwyczailas??? :)
2011/02/17 05:41:04
Cały czas się przyzwyczajam :)) W firmie w Pradze mieliśmy informatyków „pierwszego kontaktu” w Indiach. Czlowiek się naprawdę 10 razy zastanowił, czy NAPRAWDĘ jest to NIEZBĘDNE, żeby do nich zadzwonić.
Są oczywiście osoby, które mówią bez silnego akcentu, zazwyczaj to świadczy o tym, że spędziły sporo czasu na Zachodzie, prawdopodobnie jako dzieci czy w wieku młodzieńczym.
Trochę mi ten akcent przeszkadza w odbiorze niektórych filmów. Zamiast wypowiadanych kwestii słyszę ten akcent lub wysiłek, żeby go ukryć. Wolę po stokroć, gdy mówią w hindii, a tłumaczenia są w napisach.

You may also like