Bruksela. Głosowanie nie boli!

Bruksela 1 1Myślisz, że Bruksela jest daleko od Polski?

Z perspektywy Indii Europa mi się bardzo skurczyła. Jesteśmy z Sirem niemalże z dwóch biegunów starego kontynentu. Tymczasem do Madrytu z Warszawy leci się tyle, co z Delhi do Kerali, a tutaj to jeden kraj! Czymże są nasze różnice kulturowe w porównaniu z tym, do czego się musimy adaptować w Indiach?

Wydaje mi się stąd ta Europa taka… kompaktowa. I trochę śmieszą narodowościowe swary. Doceniam lokalną tożsamość i nikt jej nikomu nie odbiera. Ale dokąd chcemy zajść oddzielnie? Nie można się różnić, a jednocześnie mówić jednym głosem? Grać w jednej drużynie?

Świat stał się jednym wielkim konkursem – pod wieloma względami. Raczej nie pozostawia to wyboru, bo nawet jeśli sobie wymyślisz, że masz w nosie globalny wyścig, to on Cię dopadnie w Grudziądzu, Bydgoszczy czy na Bugu we Włodawie.

Zresztą dlaczego mielibyśmy oddawać go walkowerem? Mamy możliwość dołączenia do najlepszych w tym wyścigu. Do tych, pod którymi wartościami możemy się podpisać bez bólu sumienia.

Argumentów ZA mogłabym wymieniać tu bez liku, ale po co strzępić klawiaturę, skoro wystarczy tylko jeden, koronny: NIE MA INNEJ OPCJI! Żeby było śmieszniej, nie ma jej ani Polska, ani Wielka Brytania, ani nikt z tej części świata. Politycy, którzy pieszczą narodowe ega (czy to prawidłowa forma liczby mnogiej od ego?) robią wielką krzywdę swoim wyborcom, cynicznie wykorzystując ich kompleksy.

Zamiast tracić czas i energię na kwestię CZY?, lepiej je poświęcić na zastanowienie się JAK? Jak być tym, kto decyduje, a nie o kim się decyduje? Tak czy siak Polska będzie miała 51 przedstawicieli w PE i jest to jedna z większych reprezentacji, konkretnie szósta co do wielkości. Więc nie jest źle. Ilość się nie może zmienić, ale jakość tak!

W 2009 frekwencja wyborcza w wyborach do PE w Polsce była na poziomie 25%. Byliśmy w szarym końcu Europy! Pomijając losowe przypadki, pewnie z 70% obywateli uznało, że głosowanie przekracza ich możliwości. Logistyczne, czasowe, intelektualne? Nie wiem. Wiem, że przeciętny Polak czy Polka, potrafi godzinami klikać w internecie, żeby wybrać szampon/telefon/samochód czy wakacje. Potrafi się przez kilka dni podniecać i dyskutować ze znajomymi o tym, czy Eurowizję wygrają cycki w cekinach czy kobieta z brodą. Ale europosła niech lepiej sąsiad wybiera! No to wybierze. Tylko potem nie narzekaj.

turnout 2009źródło: www.bbc.com

Podsumowując moją przydługą tyradę: zostało jeszcze 2 tygodnie. To naprawdę aż nadto czasu, aby się zorientować w temacie i podjąć decyzję. Jeśli nie masz do tej pory preferencji politycznych i nie wiesz na kogo głosować – poklikaj trochę. Internet jest wielką agorą i kopalnią informacji. Spoty wyborcze oglądam bardziej dla – pardon- beki, ale mnóstwo też jest wywiadów i opinii.

Ja dodam tylko dwa linki – przydatne dla Polaków przebywających 25 maja za granicą (nieważne, czy mieszkających, czy podróżujących):

A ode mnie – fotospacer po europejskiej stolicy. Z pozdrowieniami dla Polaków w Brukseli!

Bruksela 1 2 Bruksela 1 3 Bruksela 1 4 Bruksela 1 5 Truskawki w czekoladzie Bruksela 1 7 Bruksela 1 8 Bruksela 1 9 Bruksela 1 10 Walizki wystawa Bruksela 1 13 Bruksela 1 14 Bruksela 1 15 Bruksela 1 16 Belgijskie frytkiWybory