Na herbacie w Hongkongu

Tak się złożyło, że święta w tym roku spędziliśmy w Chinach – Wielkanoc w Hongkongu, a Boże Narodzenie – w Pekinie. Jest to błyskawiczna wizyta, a miasto niewątpliwie zadziwiające. Miejscami przypomina mi Warszawę, niektóre ulice – zachodnie metropolie. W niczym nie przypomina Delhi. Tak powszechnie porównuje się Chiny i Indie, ale w ich stolicach podobieństw nie widzę żadnych. Jest trochę zimniej, momentami szczypią policzki. Pierwszy raz od czterech lat założyłam czapkę i rękawiczki. Powietrze jest O NIEBO lepsze niż w Delhi, przynajmniej jeśli chodzi o jakość wyczuwalną dla człowieka. Nie działa Facebook, google i gmail, a WIFI dostępne w hotelu […]

Continue Reading

Hong Kong. Mido Cafe

W poszukiwaniu poleconej i odznaczonej restauracji wywiało nas na północ Kowloon, sporo poza turystyczny szlak. Po obiedzie postanowiliśmy jednak wrócić do centrum na piechotę. Był to całkiem relaksujący spacerek, aczkolwiek po jakimś czasie zaczęliśmy się zastanawiać, jak bardzo jeszcze jesteśmy oddaleni od naszego celu, czyli przystani promu. Usiedliśmy na pierwszym lepszym swerku, jakich w Hong Kongu sporo, żeby określić nasze położenie. Naprzeciwko znajdowała się świątynia, którą odnalazłam na mapie. „Czekaj, czekaj… dokładnie przy tym placu mam na mapie zaznaczoną kawiarnię Mido Cafe, którą polecała mi K. Klimatyczna ponoć!” i rozejrzałam się wokół. Zza drzew prześwitywał charakterystyczny budynek z zielonymi oknami, którego […]

Continue Reading

Hong Kong

Więc Hong Kong. Za długo już wracał w rozmowach, przewijał się gdzieś w artykułach i ofertach linii lotniczych, byśmy mogli go dłużej ignorować. Grudniowa wizyta w Tajlandii pozostawiła jeszcze większą ochotę na poznanie Azji – tej bardziej na wschód od Indii. Nawiasem mówiąc, Indie nie kojarzą mi się z Azją. To osobne zjawisko. Gdy wracałam z Hong Kongu, nie miałam co do tego żadnej wątpliwości. Powietrze w Delhi było tak przesycone żółtawym dymem, że łzy cisnęły mi się do oczu, a palce śmierdziały, jakbym przerzucała popiół gołymi rękami. Delhi przegania już Peking w niechlubnej konkurencji zanieczyszczenia powietrza. „We are the champions!” Niestety. Wylądowaliśmy w […]

Continue Reading