Aktualizacja

Dostałam ostatnio książkę „Professional blogging for Dummies”, którą przyjęłam tak samo jak kiedyś prezent od kolegi pt.: „Mądre kobiety, głupie postępowanie”. Z mieszanymi odczuciami. Jakkolwiek jednak średnio mnie interesuje „profesjonalizowanie” się, to owszem, chciałabym, żeby to moje miejsce w sieci było funkcjonalne i estetyczne. Dowiedziałam się, że powinnam zainwestować w domenę, hosting i sporo czasu, żeby to ogarnąć od strony technicznej. Na bloxie mi całkiem dobrze. Było. Po tym, jak powiększyłam szpaltę główną i zdjęcia, co rusz natrafiam na limit miejsca do magazynowania plików. W sumie jest to 170 Mb, czyli malutko. Zaczęłam zamieszczać jedynie linki do zdjęć, ale to […]

Continue Reading

Uwaga, gwiazda! Subodh Gupta

Nawet w mocno poszatkowanych klasowo (kastowo) Indiach zdarzają się historie zawrotnych awansów społecznych i karier „od pucybuta do milionera”. Cudowne dziecko indyjskiej sztuki, Subodh Gupta jest tego przykładem. Jedno z sześciorga dzieci konduktora Kolei Indyjskich, który osierocił rodzinę, gdy Subodh miał 13 lat, odbył drogę z małej biharskiej wioski do czołowych europejskich, amerykańskich i azjatyckich galerii. Przy czym jego sztuka jest tak mocno osadzona w indyjskiej rzeczywistości, że nie wyobrażam sobie, żeby miał tworzyć gdzie indziej, niż tutaj. A mieszka nie byle gdzie, bo w najbardziej snobistycznej części Nowego Delhi, jaką sobie można wyobrazić, tzw. lutyensowskiej. Niedawno zakupił tam dom, którego […]

Continue Reading

Targi zatargi

Nigdy nie chodzę nigdzie „tylko” po to, aby robić zdjęcia. Ale fakt, prawie wszędzie, dokąd chodzę, je robię. Motywuje mnie to do uważności, do zatrzymania się, do wydobycia detalu. Potem takie patrzenie staje się nawykiem, nawet bez aparatu. Wymaga to jednak innego rytmu niż zwykły spacer. Muszę się zatrzymać, czasami podejść, czasami przesunąć w lewo. Albo poczekać, aż nikt nie będzie mi wchodził w kadr. Nie dla wszystkich jest to jednak naturalne. Na zwiedzanie niedzielnych targów umówiliśmy się z dwójką znajomych, a oni z kolei dokoptowali jeszcze jedną koleżankę. Pięć osób i kilka wielkich hal do eksplorowania to przepis na […]

Continue Reading

Sztuka lansu

Weekend upłynął nam bardzo kulturalnie. Sporo jest teraz imprez, a aura sprzyja wychodzeniu z domu. O ile wewnątrz nadal siedzimy pod kocykami, na ulicę można wyjść w lekkiej kurtce i jest naprawdę przyjemnie (o ile nie grzmi i nie leje z cebra, jak wczoraj i dzisiaj). Tydzień temu odbył się Festiwal Literatury w Jaipurze, w weekend targi sztuki India Art Fair i już otwarto podwoje Światowych Targów Książki w Delhi. W piątek na ekrany indyjskich kin weszła adaptacja powieści Salmana Rushdiego „Dzieci północy” w reżyserii Deepy Mehty, na którą niecierpliwie czekałam i wobec której miałam wiele oczekiwań. Każde dziecko wie, że […]

Continue Reading

Kathakali

Być w Kerali i nie zobaczyć Kathakali, to jak odwiedzić Buenos Aires i nie wybrać się na pokaz tanga. Można, ale po co sobie odmawiać? Przedstawienia znaleźć bardzo łatwo, zwłaszcza w Fort Kochi. Oprócz specjalnych do tego przeznaczonych sal, wystawiane są również w ogrodach niektórych hoteli. Nie wybrzydzaliśmy długo, poszliśmy do ośrodka naprzeciwko informacji turystycznej, gdzie akurat zaczynał się spektakl. Tradycyjnie trwa on całą noc i kończy o świcie, co oczywiście nie jest na cierpliwość i kondycję przeciętnego turysty. To, co mu się oferuje, to wersja bardzo okrojona. Słusznie, bo bez odpowiedniego przygotowania teoretycznego trudno jest zrozumieć, co tak naprawdę się […]

Continue Reading

„The Indians. Portrait of a People” – Sudhir Kakar, Katharina Kakar

Lektura obowiązkowa dla każdego, kto wybiera się do Indii. Powinni ją rozdawać w samolotach! Przyda się także wszystkim, którzy mają indyjskich znajomych lub partnerów. Sudhir Kakar pochodzi z Indii, jest światowej sławy psychoanalitykiem, pisarzem i naukowcem w dziedziniepsychologii kultury o bardzo bogatym dorobku. Jego żona Katharina Kakar jest niemiecką antropolożką, studiowała też indyjską sztukę i religioznawstwo komparatystyczne. Oboje podjęli się karkołomnego zadania zdefiniowania indyjskiej mentalności i wybrnęli z niego naprawdę dobrze! Nie uniknęli oczywiście uogólnień, już choćby z racji niewielkich rozmiarów opracowania(tylko 200 stron!), ale nie można ich posądzać o stereotypizację. Książka jest bardzo przejrzyście, klarownie skonstruowana, w każdym rozdziale opracowany […]

Continue Reading

„Karma Cola” – Gita Mehta

Fenomen „inwazji” młodych ludzi z Zachodu na dziewicze plaże Goa i himalajskie wioski w latach 70-tych jest sam w sobie niezwykle interesujący. Analizując go, można by było się wiele dowiedzić o ówczesnej kondycji zachodnich społeczeństw, o stereotypie Orientu, a Indii w szczególności, czy wreszcie o samej indyjskiej religijności. Gita Mehta, Induska wykształcona na zachodnim uniwersytecie, niestety niczego takiego nie oferuje. Książka jest zbiorem anegdot, niepowiązanych tematycznie, czasowo, przyczynowo-skutkowo czy w jakikolwiek inny sposób. Historyjek o różnych nawiedzonych turystach sama mogę kilka opowiedzieć z własnego doświadczenia, liczyłam, że autorka „Karma Coli” podejdzie do sprawy w sposób usystematyzowany i rzeczowy. Niestety, brak […]

Continue Reading

„Wolność” – Jonathan Franzen

„Korekty” Franzena mnie zachwyciły. Nie mogłam się doczekać „Wolności”, która wiecznie była wypożyczona. W końcu dostałam ją i – to muszę przyznać – przeczytałam błyskawicznie! Można dużo zarzucać Franzenowi, ale warsztatu nie można mu odmówić. Jego powieści są przede wszystkim napisane rzetelnie, sprawnie, wciągająco. To się po prostu samo czyta! „Wolność” jednak nie zdetronizowała „Korekt” w moim osobistym rankingu, a nawet trochę mnie rozczarowała. Rozumiem, że oczekiwania wobec niej były spore. Jak napisać książkę po bestsellerze – żeby była taka sama, ale jednak już inna? Franzen jeszcze raz bierze na warsztat życie amerykańskiej rodziny. Jeszcze raz poświęca niemal każdemu jej […]

Continue Reading

Jarosław Kret – „Moje Indie”

Przybysz z Zachodu nierzadko stara się Indiom zarzucić a to brud, a to biedę czy też zacofanie, głód, suszę, powodzie, zarazy, przeludnienie, korupcję, wyzysk, niesprawiedliwość społeczną, permanentne upały, hałas, tłumy żebraków, slumsy, zanieczyszczenie powietrza i zatrucie środowiska, wciąż efektywnie funkcjonujący system kastowy, wykorzystywanie małych dzieci do pracy i tak dalej, i tak dalej.  Jarosław Kret (aż chciałoby się dodać: sympatyczny pogodynek, bo bardzo w kontekście pasuje) Indiom tych wyrzutów nie czyni. Prawdę powiedziawszy, nic im nie wyrzuca, nic nie krytykuje, na wszystko znajdzie wytłumaczenie, niektóre nawet sam wymyśla. Albo mu się tak wydaje: Po pewnym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że […]

Continue Reading

Nowa kasta – delegaci. Festiwal Filmowy na Goa

Lubię atmosferę festiwali filmowych: oczekiwanie na program, przeglądanie setek opisów filmów, polowanie na bilety , wymienianie się wrażeniami z obejrzanych filmów. Wydaje mi się też, że niektóre festiwale są bardziej nastawione na epatowanie gwiazdami, bardziej glamour (Cannes czy Wenecja), a inne, mniej zapewne sławne, skupiają się na samych filmach i udostępnianiu ich publiczności. Niektóre z powodzeniem łączą obie opcje (np. Berlin i Karlowe Wary). Przyznam się, że najbardziej lubię festiwale „dla publiczności”. Zapewne dlatego, że sama do niej należę :), ale też dlatego, że widoku gwiazd filmowych wcale spragniona nie jestem. Oczywiście miło, jeśli twórca pofatyguje się na festiwal, żeby […]

Continue Reading