Jak na lato. Medea, upał i wachlarze w Méridzie

Wachlarze są tradycją w wielu kulturach o nieco cieplejszym, niż Polska klimacie. Są częścią tradycji i bywają obiektami sztuki w Japonii, Chinach czy Hiszpanii. Zastanawiające jest to, że nie widuję ich praktycznie w Indiach – może dlatego, że bardzo rozpowszechnione są tu wiatraki sufitowe. Wcześniej za to bogaci Indusi (oraz kolonizatorzy) byli chyba zbyt leniwi na własnoręczne wachlowanie się, skoro istniała instytucja punkawallah, czyli służącego obsługującego wachlarze ;) W Hiszpanii za to każda szanująca się dama niezależnie od wieku w ciągu lata nie rozstaje się z abanico. Występują one (wachlarze, nie damy) we wszystkich kolorach i niezliczonych wzorach. Mogą kosztować […]

Continue Reading

Bocian wylądował!

Przyzwyczajona byłam do myśli, że bocian to nieodłączny element polskiego krajobrazu. Nasz ci on!! Na wiosnę zwiastuje początek tej przyjemniejszej pory roku i jest bardzo pożądanym ujrzeć go pierwszy raz w locie. Jakie było moje zaskoczenie tego roku, gdy ujrzałam chmary wręcz bocianów w hiszpańskiej Estremadurze! „Co one tu robią? Czyżby zgubiły drogę do Polski?” – pomyślałam. Rzut oka na Wiki i wyjaśniło się – Hiszpanię zamieszkuje druga pod względem liczebności populacja bociana białego (33 tys. par). Drugie zaraz po Polsce ma się rozumieć (52 tys. par). Mam jednak wrażenie, że te hiszpańskie skupiły się głównie w Estremadurze, która tego […]

Continue Reading