Indyjska panna młoda #5

Poprzednie części serialu pt. indyjska panna młoda można znaleźć tutaj: #1 – różnice między pannami młodymi z różnych regionów Indii #2 – dekoracja głowy #3 – zdobienie i biżuteria rąk #4 – dekoracja stóp NASZYJNIKI Może ich być kilka, często bardzo bogatych, pokrywających szczelnie niemal cały dekolt panny młodej… MANGAL SUTRA … jednak najważniejszy jest naszyjnik zwany Mangal Sutra. Podczas ceremonii ślubnej przyszły mąż uroczyście zawiesza go pannie młodej. Jest to jeden z symboli kobiety zamężnej. Powinna go nosić cały czas, ale trudno mi to sobie wyobrazić, zważywszy na rozmiary niektórych z nich. KAMARBAND Pas, który wcześniej służył do podtrzymywania spódnicy […]

Continue Reading

Delhijski Festiwal Jazzowy 2014

Tradycji stało się zadość – następny Delhijski Festiwal Jazzowy za nami. Festiwal rozpędził się i nie zaszkodziło mu nawet fatalne nagłośnienie tego roku. Cieszy się coraz większą popularnością wśród Delhijczyków. Część z nich przychodzi tutaj rzeczywiście dla muzyki. Ci siadają na rozstawionych krzesłach jak najbliżej sceny. Nie pod sceną, bo tam zaklepane miejscówki dla VIPów – jedyna część, która świeci pustkami. Większość jednak znalazła się tu głównie w celach towarzyskich. Wśród młodych ludzi piknikujących pod osłoną nocy wokół widowni trudno znaleźć kogoś w salwar kamizie, a co dopiero sari. Leje się wino, piwo sprzedawane konspiracyjnie wprost z plecaków, można się upalić od […]

Continue Reading

HOLI 2014

Co tu dużo gadać – działo się! Tegoroczne Holi przebiło wszystkie poprzednie. Razem z sąsiadami z góry urządziliśmy imprezę na +20 osób, sąsiedzi z dołu zaprosili nas na świąteczny poczęstunek, a z innymi – dwa domy dalej – biegaliśmy po parku rzucając się kolorowymi pudrami. I jak to zwykle po Holi – zaczyna już być gorąco! EDYCJA: Powyżej gudżija – specjalne danie na Holi. Te srebrne skrawki to nie resztki folii aluminiowej, a jadalne srebro.

Continue Reading

Delhi. Targi Książki 2014, czyli cały (indyjski) naród buduje polskie stoisko [2]

Wracam jeszcze do tegorocznych Delhijskich Targów Książki, a konkretnie do polskiego w nim uczestnictwa. Początkowo zamierzałam Wam po prostu pokazać, jak prezentowało się polskie stoisko (naprawdę fajnie!), ale gdy architekt nadzorujący jego budowę, Maciej Walczyna, zdradził mi kulisy jego powstawania, stwierdziłam, że to rewelacyjna, wręcz mrożąca krew w żyłach, historia, która świetnie oddaje potyczki z indyjską rzeczywistością jakiegokolwiek obcokrajowca próbującego tutaj coś zdziałać. Czy produkujesz trampki czy sprzedajesz żelazka, czy jesteś biznesmenem, czy gospodynią domową, studentką czy wykładowcą – schemat wszelkich projektów wciąż jest ten sam: tłumaczenie standardów i często ściana, na którą się w tej sytuacji napotyka nawet przy […]

Continue Reading

Delhi. Targi Książki 2014 [1]

Kto śledzi mój fejsbukowy profil, ten wie, że poprzedni tydzień upłynął mi pod znakiem Targów Książki New Delhi World Book Fair 2014 (nie, nie wyłącznie, ale odwiedziłam je kilka razy, tak jak to zapowiadałam w ubiegłorocznym wpisie). Zanim jednak napiszę o tegorocznej ich edycji – wyjątkowej, bo „polskiej” – przedstawiam Wam targową „modę”. Często otrzymuję zapytania, jak ubierają się Delhijczycy i chociaż wydaje mi się, że cały czas to pokazuję, może rzeczywiście nie poświęcam im zbyt wiele miejsca na blogu. Targi to świetna okazja również do obserwacji delhijskiej „ulicy”, bo występuje tu chyba cały jej przekrój – wiekowo, wyznaniowo, dżenderowo, etnicznie, […]

Continue Reading

Kalkuta

Kalkutę odwiedziliśmy dwa razy w odstępie zaledwie kilku tygodni. To samo miasto, a zupełnie inne wrażenia. Co różniło te dwie wizyty? Najpierw polecieliśmy tam na własną rękę i życzenie, po drodze do Bangkoku, następnie – jako goście, trafiliśmy pod troskliwą opiekę przewodnika. Za pierwszym razem szczególnie dała nam się we znaki kwestia transportu. Na lotnisku utknęliśmy na godzinę w kolejce po taksówkę, a gdy w końcu zatrzasnęliśmy jej drzwi i ruszyliśmy w stronę miasta, kierowca zatrzymał samochód, wysiadł, zszedł na pobocze i ze stoickim spokojem zaczął podlewać okoliczny trawnik. Po ponad trzech latach w Indiach widok mężczyzn sikających na ulicach […]

Continue Reading

Szwajcaria w środku Delhi

„Ponoć przeprowadziliście się do Szwajcarii, a ja nic o tym nie wiem. To już nie jesteście w Indiach?” – pisze mi znajomy. „Że jak?” odpisuję odruchowo, oderwana od lektury i zaraz potem, pod wpływem olśnienia, kasuję pytanie. „Tak! Tak! Zgadza się! W Szwajcarii, ale cały czas w Delhi!” – tłumaczę. Mieliśmy po prostu wyjątkowe szczęście, że w środku tego jazgotliwego, kakofonicznego miasta, ba! w jednej z jego najgwarniejszych dzielnic, znaleźliśmy mieszkanie w wyjątkowo spokojnym zakątku, z widokiem na mały park. Parczek bardziej. Nigdy w życiu bym nie przypuszczała, że ja, zdeklarowany mieszczuch i flaner, którego usypiały dzwonki praskich tramwajów, będę […]

Continue Reading

Bogowie i boginie. Saraswati

W weekend odwiedziliśmy Targi Książki w Kalkucie. Ciekawie było je porównać z tymi delhijskimi, które znam o wiele lepiej. Kiedyś o tym napiszę, ale dziś chciałam o czymś (o kimś!) innym, chociaż z książkami ma wiele wspólnego. Dzisiaj przypada bowiem dzień, kiedy hinduiści odprawiają pudźe na cześć bogini Saraswati. Jednak już w weekend udało mi się zauważyć na kalkuckich ulicach stragany z jej podobiznami. To bardzo ważna postać dla moich kalkuckich znajomych i tam czczona jest szczególnie. Kalkuta, która tak, jak Kraków, utraciła swego czasu koronę administracyjnej stolicy państwa, pozostaje bowiem, a przynajmniej tak z dumą twierdzą jej mieszkańcy, kulturalną stolicą […]

Continue Reading

Zakupy w Delhi. Shahpur Jat

Modni Delhijczycy nie robią zakupów na Pahargandżu. Rzadko kiedy tam nawet bywają. Podczas, gdy przybysze z Zachodu pierwszego dnia po wylądowaniu dokonują tam kompletnego, a przy tym taniego, przeistoczenia się w okaz indicus turisticus (spodnie sułtanki, mehendi, dużo, dużo  blaszanych świecidełek, niektórzy nawet zrzucają buty), Delhijczycy z klasy średniej oblegają centra handlowe w południowym Delhi polując na wyprzedaże dżinsów. Jednak styl tradycyjny trzyma się mocno i zwłaszcza na tzw. okazje większość preferuje look na orientalny dwór: bogato drapowane błyszczące tkaniny zdobione kilogramami dekoracji. Im bardziej efektowne, tym lepiej, strój ma błyszczeć, wręcz oślepiać. A taki styl kosztuje, czasami bardzo słono. […]

Continue Reading

Święto Lohri, czyli indyjski Nowy Rok

Już połowa stycznia, a ja wciąż jestem na bakier z wdrażaniem noworocznych postanowień. Na szczęście miejscowa tradycja przychodzi mi w sukurs! Indyjski Nowy Rok, czyli święta związane z przesileniem zimowym, obchodzone są tu 13/14 stycznia! Na północy w Pendżabie świętuje się Lohri, na południu w Tamil Nadu – Pongal, na wschodzie w Assamie – Bhogali Bihu, w wielu innych stanach – Makar Sankranti, a to jeszcze nie wszystkie wersje święta, które generalnie ma symbolizować koniec starego oraz odrodzenie w nowym. Odtąd dni stają się coraz dłuższe, idzie wiosna! Chociaż -nawiasem mówiąc – różnica między najkrótszym i najdłuższym dniem w Delhi […]

Continue Reading