Nie pytaj. Moja długa europejska podróż

„Corto Maltese, zapomniałem Cię zapytać, gdzie się podziewałeś ostatnio” „Zapominaj dalej, jeśli mianujesz się moim przyjacielem” Na taki szyld natknęłam się włócząc uliczkami Walencji. Widocznie Corto Maltese nie był blogerem. Blogerzy opowiadają nawet bez pytania. I ja też opowiem bardzo chętnie, jak tylko pozbieram nieco myśli (i zdjęcia!), bo chociaż minęły  ponad 2 miesiące od mojego wyjazdu z Indii, to wydaje mi się, jakby to było co najmniej pół roku. Było bardzo intensywnie. Kto śledził w tym czasie mojego Insta czy Fejsa, ten wie. Ale to nie tylko była podróż przez kilka krajów, miast i wiosek, a przede wszystkim przez kilka prywatnych […]

Continue Reading

Wakacje w Europie. 100 rzeczy do zrobienia

Lato tuż tuż, więc sporządziłam listę 100 rzeczy do zrobienia podczas wakacji w Europie, którą się poniżej dzielę. Wszelkie sugestie mile widziane!! Wylądować na Szopenie, zrobić zakupy w kiosku na lotnisku, usłyszeć „Drobne poproszę”. Nie mieć 1 grosza. Podziękować przypadkowej klientce, która grosz ma i da. Kupić o wiele za dużo gazet i czasopism „na drogę”. Papierowych i po polsku! Jechać autobusem na wschód. Dokładnie na północny wschód. Zachwycać się tym, jak zmieniła się Polska. Wkurzać się tym, jak zmieniła się Polska. Wypatrywać bociana w locie. Tylko w locie! Spotkać się z rodziną i przyjaciółmi – pierwsze, pierwsze i najważniejsze!! Jeść ogórki […]

Continue Reading

Bruksela. Głosowanie nie boli!

Myślisz, że Bruksela jest daleko od Polski? Z perspektywy Indii Europa mi się bardzo skurczyła. Jesteśmy z Sirem niemalże z dwóch biegunów starego kontynentu. Tymczasem do Madrytu z Warszawy leci się tyle, co z Delhi do Kerali, a tutaj to jeden kraj! Czymże są nasze różnice kulturowe w porównaniu z tym, do czego się musimy adaptować w Indiach? Wydaje mi się stąd ta Europa taka… kompaktowa. I trochę śmieszą narodowościowe swary. Doceniam lokalną tożsamość i nikt jej nikomu nie odbiera. Ale dokąd chcemy zajść oddzielnie? Nie można się różnić, a jednocześnie mówić jednym głosem? Grać w jednej drużynie? Świat stał się jednym wielkim […]

Continue Reading

Tajska ulica cz.1

Bardzo przyjemnie zwiedza się „egzotyczne” kraje z pozycji ignoranta. Patrzysz i widzisz domy, samochody, ludzi, a oni mają ubrania takie, siakie czy owakie. Podoba się lub się nie podoba. Proste i wygodne w użyciu. Tak właśnie chciałam widzieć Tajlandię. Indie są twardym orzechem do rozgryzania, w wakacje chciałam… odpocząć, również od myślenia i uporczywego dociekania. Na początku wydawało się to nawet realne, zachwyciłam się Bangkokiem, łatwością poruszania się po nim, piękną pogodą, pysznym jedzeniem, czystością, uśmiechniętymi ludźmi. Całokształtem. Uwielbiam miasta i Bangkok z całą pewnością nim jest, więc miałam dużą radochę. Z czasem jednak zaczęły pojawiać się pytania „Skąd to?”, […]

Continue Reading

Witajcie w Nowym Lepszym Roku!

Że Świąt i Sylwestra nie chcę spędzić w Delhi – to wiedziałam na pewno. Natomiast nie byłam pewna, czy do tego czasu indyjscy urzędnicy ukończą skomplikowany kilkumiesięczny proces przedłużania mojej wizy. Aż jeden papier i jedna pieczątka. Chyba szybciej zostałabym rezydentką Szwajcarii. Tradycyjnie urlop zimowy poświęcaliśmy na krótki wypad „w Indie”, ale tym razem – nie ukrywam, że głównie z powodu przymusowych i jakże frustrujących interakcji z pewnymi tej nacji przedstawicielami, oraz dramatycznie nadwyrężonych przy tym zasobów cierpliwości – zdecydowaliśmy się polecieć dalej. Dalej na Wschód. Ale nie za daleko, bo to raptem kilkanaście dni. Poszliśmy po najmniejszej linii oporu i […]

Continue Reading

Boże Narodzenie w Delhi

Kiedy w Polsce wszyscy już chyba zaczynają odczuwać przesyt  świątecznym marketingiem (a przecież święta się jeszcze nie zaczęły!), w Delhi można ten czas przeżyć bez zbytniej presji z zewnątrz, po swojemu. Gdy zechcemy nagle – jednak! – zaznać przedświątecznej atmosfery, idziemy na Khan Market. Pokazywałam go już TUTAJ i pisałam o nim TUTAJ. Dzisiaj zabieram Was na spacer po Khan Market w świątecznej odsłonie. Przecież supermarketów pokazywać Wam nie muszę. Nie w grudniu. Przy okazji, choć może przedwcześnie, chciałabym Wam życzyć Świąt takich, na jakie czekacie, jakie sobie wyobrażacie i jakie zostaną Wam na długo w pamięci, bo – zdaje […]

Continue Reading

Zasięgnij rady!

  Dzisiaj krótko i konkretnie: Warszawska Przychodnia Specjalistyczna PROSEN organizuje jutro, w sobotę 19.10.2013, od 9.00 do 14.00 BEZPŁATNE konsultacje ze specjalistą medycyny podróży. Można zapytać o szczepienia, zaopatrzenie apteczki czy wskazania profilaktyki dziecięcej. Warto skorzystać, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja telefoniczna pod nr: nr: 22 632 32 59, 22 632 34 12 Więcej szczegółów: http://prosen.pl/ UWAGA! Na hasło „asiaya.pl” zniżka 20% dla pierwszych 10 czytelniczek/ików bloga, którzy zdecydują się na szczepienie przeciwko durowi brzusznemu! Konsultacje nie zobowiązują do niczego, ale jeśli chcecie zapewnić sobie zniżkę – a jest ich 10 – zaznaczcie to przy rezerwacji!

Continue Reading

Polska właśnie

Sporo już czasu minęło od wakacji w Polsce, a do następnych jeszcze daleko. Sama się przed sobą nie przyznaję, ale ostatnio coraz częściej sięgam po moje zapasy książek po polsku, coraz częściej kuszą polskie smaki. Nie, nie jest to jakaś szalona tęsknota, nie mam poczucia aż tak wielkiego oddalenia. To ot, taka sobie sentymentalna chwila słabości. Świetny moment na przejrzenie zdjęć z ostatnich wakacji w Polsce. Największego Reverse Culture Shock, czyli szoku powrotnego doświadczyłam podczas pierwszych odwiedzin, kiedy to na lotnisku w Monachium zostałam dosłownie oślepiona ilością blondynów. I chociaż nie wracałam do Polski na stałe, ani po wielu latach, to gdyczytam […]

Continue Reading

Remanent 2012 Wiedeń

12 miesięcy temu żartowałam sobie, że w Wiedniu trzeba z rocznym wyprzedzeniem zacząć starać się o bilety na Noworoczny Koncert. Wizja Sylwestra 2012 jawiła się wtedy jak przez mgłę. A właśnie minął. Jak i cały 2012 rok zresztą. Przemknęła mi myśl o podsumowaniu, ale gdy usiadłam do przeglądania zdjęć, uświadomiłam sobie, że tyyyle jeszcze chciałabym opowiedzieć – słowami i obrazami. Lub obrazami. Czy warto jednak odgrzewać stare kotlety? Jeżeli chodzi o mnie, to na przykład takie pierogi jadam wyłącznie odgrzewane :)) Podróżowanie to oswajanie, to jak wycinanie maczetą ścieżki wśród dżungli obcości. „Tu byłam, tu jadłam, tu siedziałam”. Paradoksalnie trudniej oswajać […]

Continue Reading

„Karma Cola” – Gita Mehta

Fenomen „inwazji” młodych ludzi z Zachodu na dziewicze plaże Goa i himalajskie wioski w latach 70-tych jest sam w sobie niezwykle interesujący. Analizując go, można by było się wiele dowiedzić o ówczesnej kondycji zachodnich społeczeństw, o stereotypie Orientu, a Indii w szczególności, czy wreszcie o samej indyjskiej religijności. Gita Mehta, Induska wykształcona na zachodnim uniwersytecie, niestety niczego takiego nie oferuje. Książka jest zbiorem anegdot, niepowiązanych tematycznie, czasowo, przyczynowo-skutkowo czy w jakikolwiek inny sposób. Historyjek o różnych nawiedzonych turystach sama mogę kilka opowiedzieć z własnego doświadczenia, liczyłam, że autorka „Karma Coli” podejdzie do sprawy w sposób usystematyzowany i rzeczowy. Niestety, brak […]

Continue Reading