Coś za coś

Delhi october 2012 017Gdy tak sobie lewitowałam, w międzyczasie w Indiach świętowano Durga Pudźę, a zwłaszcza jej kulminację, Dasarę. Durga Pudźę szczególnie celebruje się w Bengalu Zachodnim (Kalkuta i okolice), a w Delhi oczywiście w bengalskiej dzielnicy. 2 lata temu widzieliśmy Dasarę w Jangpurze (dzielnica Delhi), ale w tym roku nasi znajomi Bengalczycy zaprosili nas na świętowanie w ich dzielnicy, z czego się bardzo ucieszyłam. Na ich imprezie obowiązują bowiem bilety wstępu, którymi dysponują mieszkańcy (dla siebie i swoich gości). Wyszło, jak wyszło, w tym roku nie zobaczyłam żadnego płonącego Ravany.

S. przyjęła wytłumaczenie ze zrozumieniem i spokojnie stwierdziła: „Nie szkodzi, pójdziemy w następnym roku”. „S., skąd wiesz, że będziemy tutaj w przyszłym roku? :))” – zaśmiałam się. „Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Wasza karma jest silnie związana z Indiami.” Hmmm…

Czego jednak na pewno nie przegapimy, to zbliżające się wielkimi krokami święta Diwali, odbywające się w tym roku 13 listopada. Nieśmiało pojawiają się już świetlne dekoracje, cena złota poszła w górę, a mi skóra cierpnie na wspomnienie zeszłorocznych petard.

Komentarze
2012/10/29 19:35:59
a to zdjecie pokazuje co?:)
2012/10/30 03:32:20
Próbę mikrofonu ;)
2012/10/30 10:22:59
W zeszłym roku akurat trafiłam na Diwali w Malezji, mam nadzieję, że w tym coś uda mi się podpatrzyć u Ciebie :)
2012/10/30 19:13:50
Czaro. nie ogłuchłaś od petard? U nas jest jakaś masakra. Lubię przygotowania do Diwali – dekoracje świetlne, krzątaninę, prezenty, ale same swięta najchętniej spędziłabym na emigracji, i to w kraju bez indyjskiej mniejszości ;)

Pisałam rok temu co nieco tutaj:
asiaya.blox.pl/2011/10/Swieto-swiatel.html
asiaya.blox.pl/2011/10/Swiateczny-bazar.html
asiaya.blox.pl/2011/10/Diwali-za-pasem-spieszmy-po-brylanty.html

W tym roku też się postaram coś pokazać.

You may also like