Delhi. Gurudwara Bangla Sahib, czyli święty basen w środku miasta

Pakuję kartony, chociaż na razie tylko mentalnie. Mam nadzieję, że zdążę wrzucić tutaj przed wyjazdem opisy wszystkich tych miejsc, które – moim zdaniem – warto wziąć pod uwagę gdy w Delhi. Bo to miasto to nie przelewki i trzeba mieć dobry plan. Niezbyt obszerny, niezbyt rozwleczony w przestrzeni (korki!), ale konkretny.

Oczywiście jakaś świątynia musi być! Przyznaję, że większość hinduistycznych to nie moja bajka. Przypominają raczej disneyowskie scenografie. Muzułmański meczet na Old Delhi Jama Masjid, chociaż największy w Indiach, od dawna omijam szerokim łukiem. Każda próba wejścia kończyła się długim targowaniem – za wejście tyle, za „szlafrok” – którego w ogóle nie potrzebowałam, bo byłam zakryta od stóp do głów – tyle, plus jeszcze za pilnowanie butów. Oraz dodatkowe rupie za wejście na wieżę. Ach, i jeszcze za aparat. Naprawdę nie lubię się pchać tam, gdzie mnie nie proszą.

Sikhijska Gurudwara Bangla Sahib blisko Connaught Place to zupełnie inna historia. Zawsze tętni życiem, pełno tam ludzi (szczególnie w niedziele), każdy jest mile widziany. Można spacerować, można się przyglądać, można sobie usiąść w kącie, a nawet… zatrudnić się w kuchni. Ale od początku.

Pierwsze kroki należy skierować do specjalnego pomieszczenia dla obcokrajowców. Zostawimy tam buty, za to dostaniemy kolorową chustkę na głowę oraz przewodnika. Ostatnio jeden z nich na mój widok stwierdził, że ja już go nie potrzebuję. Żebym sama oprowadziła moich gości. Raz podjął się tej roli nasz taksówkarz, bogobojny Sikh z długą siwą brodą. Przy okazji warto wspomnieć, że dla odwiedzających Sikhowie wybudowali tuż obok świątyni piętrowy podziemny garaż – dostępny dla każdego i za darmo.

Przed wejściem należy umyć stopy oraz ręce w specjalnym zlewie oraz niecce pod schodami, a potem ruszamy już po dywanach do świątyni. Wierni przed wejściem dotykają każdego stopnia schodów dłonią, a niektórzy nawet klękają, by je ucałować. W centralnej części świątyni, pod ogromnym złotym żyrandolem, rozbrzmiewają śpiewy i recytacje. W ciągu dnia wyłożona jest tan Święta Księga, która wieczorem jest uroczyście składana w swojej „sypialni”, czyli na bogato zdobionym małym łóżku w pokoiku przy wyjściu (można tam zajrzeć przez szybkę). W Sikhizmie nie ma kapłanów, a świątynią zajmują się wierni, często są to mężczyźni, którzy po wypełnieniu ziemskich obowiązków i wychowaniu dzieci na starość oddają się studiowaniu Księgi. Wokół centralnie położonego „ołtarza” rozłożone są dywany, na których rozsiadają się modlący.

Po prawej stronie świątyni rozciąga się ogromny basen. Święty basen. W upalne dni już sam jego widok chłodzi i koi.

Najbardziej jednak intryguje mnie zawsze kuchnia. Sikhowie codziennie przygotowują i rozdają za darmo tysiące porcji wegetariańskiego jedzenia. Każdy może się tam posilić, również zwiedzający. Zaopatrzenie pochodzi od darczyńców, w kuchni pracują woluntariusze. Można się też się przysiąść i pomóc wałkować placki lub obierać warzywa. Zapotrzebowanie na roti jest tak ogromne, że Sikhowie posługują się nawet maszyną do ich wyrabiania. Fascynuje mnie, że można się tam przechadzać (na bosaka!!) między ogromnymi kadziami z bulgoczącym dalem. Sami popatrzcie:

Przy tym wszystkim nikt od Was nie zażąda nawet grosza, chociaż wskazane jest zasilić świątynną kasę dobrowolnym datkiem wrzucając go do jednej ze skrzyń ustawionych przy wejściu. Jestem pewna, że te pieniądze będą dobrze wydane.

Wpadnijcie tu koniecznie!


Gurudwara Delhi 2Gurudwara Delhi 15 Gurudwara Delhi 3 Gurudwara Delhi 5 Gurudwara Delhi 6 Gurudwara Delhi 7 Gurudwara Delhi 8 Gurudwara Delhi 9 Wiatrak Delhi Indie Gurudwara Delhi 11 Gurudwara Delhi 33 Gurudwara Delhi 12 Gurudwara Delhi 13 Gurudwara Delhi 14 Gurudwara Delhi 16 Gurudwara Delhi 17 Gurudwara Delhi 18 Gurudwara Delhi 19 Gurudwara Delhi 21 Maszyna do roti Maszyna do roti Gurudwara Delhi 24 Roti w sikhijskiej świątyni w Delhi Kuchnia w Sikhijskiej światynie w Delhi Gurudwara Delhi 27 Gurudwara Delhi 28 Gurudwara Delhi 29 Gurudwara Delhi 30 Gurudwara Delhi 31 Kuchnia sikhijskiej świątyni Gurudwara Delhi 34

Adres: Gurudwara Bangla Sahib, Ashoka Road, Hanuman Road Area, Connaught Place, New Delhi

Otwarte od południa, zamykana 15 minut przed północą

Rozgość się, wpadaj, kiedy chcesz! Posłać Ci zaproszenie, kiedy pojawi się tu coś nowego?

Zostaw namiary!

 

You may also like

  • Sylwia Filipińska

    Hej! Byłam tam ze znajomymi na wieczornych obrzędach, kiedy święta księga idzie spać. To było coś niesamowitego. To chyba jedyne miejsce po okolicach Parlamentu, które zrobiło na mnie pozytywne wrażenie w Delhi (ale nie byłam tam długo i wiele nie widziałam).

    Pozdrawiam,

    Sylwia

    https://riceandcurrysm.wordpress.com/

  • asiaya

    Sylwia, dobrze trafiłaś!! To prawda, Delhi potrafi dać się we znaki, dlatego lepiej dobrze się do tej podróży przygotować :)

  • Maria

    Fantastyczne miejsce, chętnie bym tam popracowała :) Czy będę bardzo niedyskretna, jeżeli zapytam o kierunek wyjazdu ? Pozdrawiam świątecznie .

  • asiaya

    Ja się jeszcze nie skusiłam na wałkowanie placków, ale kto wie, kto wie? :)
    Co do kierunku przeprowadzki, to chętnie bym Ci powiedziała, ale na razie sama nie wiem :)) Mam nadzieję się dowiedzieć do końća tego miesiąca i na pewno się pochwalę :)) Już nie mogę się doczekać, bo ja niecierpliwa jestem.
    Póki co zastanawiam się, co by tu jeszcze w Delhi poznać i odwiedzić. I żeby zdążyć to wszystko wrzucić na blog.
    Pozdrawiam, życzę cieplutkich Świąt (wiem, u Was śnieg :)) i korzystając z okazji już tak hurtem ; dziękuję Ci za odwiedziny i wszystkie miłe komentarze :))

  • Adrian

    Fantastyczna sprawa z tą całą akcją w świątyni… i wszystko łącznie z parkingiem free.. jak tu się nie skusić i wrzucić więcej do skrzynki… Wesołych i Radosnych Świąt Asiu ;-)

  • asiaya

    Dzięki, Adrian!! Tobie i Twoim bliskim również życzę pięknych Świąt, w mierę możliwości wiosennych :)
    Z tymi datkami właśnie tak wychodzi, że im bardziej się ktoś ich domaga, tym niechętniej daję, ale gdy widzę taką zaangażowaną społeczność, efekty ich pracy i gościnność, – naprawdę nie ma sprawy.

  • Adrian

    ok. dokładnie też tak uważam.
    widzę, że się już pakujesz…. to musi byc ekscytujące, nie wiedzieć gdzie się jedzie a już pakuje… z drugiej strony i ja nie mam za dużo czasu na namysłu … nad moim prezentem z Indii :D Więc może niech to będzie niespodzianka, ok? hehehe …

  • asiaya

    Mhmm, a jak będzie pudło? Musisz mi trochę podpowiedzieć. Może książkę albo film? (po ang. nie będzie problemu, prawda?)

  • Adrian

    książki to Twój konik jak wiadomo… ;-) koniecznie z autorskim dopiskiem, ok? hehe… o i magnes na lodówkę to by był piękny komplet :D ale spokojnie bez presji Asiu… masz inne rzeczy teraz na głowie.. najlepszym prezentem będzie obietnica, że uraczysz nas kolejnymi wpisami z nowego miejsca – koniecznie w tak wnikliwy i ciekawy sposób, okraszone kolejnymi świetnymi fotkami… pa ;-)

  • LilAlia

    Byłam i wyszłam równie zachwycona wszystkim, co tam się dzieje i tym, jak pięknie to wszystko wygląda. Ba, dostałam nawet mini książeczkę na temat sikhizmu…po polsku ;)

  • asiaya

    Och, to się bardzo cieszę!! Ja chyba też kiedyś dostałam taką małą broszurkę, ale nie pamiętam już w jakim języku. Ci przewodnicy nawet umieją kilka słów przywitania po polsku, jak zresztą i w kilku innych językach :)

  • Stanisław Zdzisław Wertepny
  • asiaya

    Zazdraszczam :) Chętnie bym się tam wybrała znowu!