Delhi. INA Market. Kurczak tak świeży, że aż żywy

INA Market 3

W poszukiwaniu źródeł zaopatrzenia naszej spiżarni trafiliśmy na INA Market (Indian National Army Market).  To ponoć punkt obowiązkowy na mapie Delhi dla każdego smakosza: świeże mięso, ryby, owoce, warzywa, importowane produkty, których nie można dostać nigdzie indziej. Nawet w telewizji reklamowany jest jako róg obfitości:

Ostrzegano nas jednak, żebyśmy nie oczekiwali sterylnego supermarketu, nawet na filmie ta Amerykanka mówi, że to nie Wall-Mart (nawiasem mówiąc, ona jakoś znajomo mi wygląda, co mnie zresztą wcale nie dziwi. W Delhi nie ma aż tak wielu obcokrajowców, często spotykamy te same osoby:))

Pierwszy rzut oka z parkingu: Coca – Cola : Pepsi – Cola  = jakieś 9:1

INA Market 1Po lewej mięso:

INA Market 2Po prawej owoce morza i ryby:

INA Market 4

INA Market 5

INA Market 6Stoiska często mają dwa poziomy. Tak wygląda jedno z nich z przodu (zwróćcie uwagę na obrazek na górze :))…:

INA Market 7…z boku…:

INA Market 8…i z dołu:

INA Market 9Wrażeń zapachowych nie będę opisywać, pozostawiam to Waszej wyobraźni. Dodam tylko, że na stoisku z warzywami i owocami odetchnęłam z ulgą:

INA10Ten chłopiec trudni się odnoszeniem klientom zakupów do samochodu:

INA Market 11Nie mogło oczywiście zabraknąć lokalnych kuchni:

INA12

Masala czaj

INA Market 14

INA Market 15

INA Market 16

INA Market 17Niestety, nawet krótki, choć rzęsisty deszcz, zamienia niejedną z nich w bajoro:

INA 18Oprócz produktów spożywczych można zaopatrzyć sie w parę innych niezbędnych drobiazgów :)

INA19

INA 20

Czy coś kupiliśmy? Tak, kalmary. Myliśmy je potem chyba z pół godziny, ale przed spożyciem posiłku musieliśmy raczej wymazać niektóre obrazy z pamięci :))
Komentarze:
Gość: Bela przez dwa el, 193.23.174.1*
2011/02/28 12:13:23
No właśnie, gdybyście kupowali żywy towar, wyeliminowalibyście parę problemów:))Gość: Agradabla, adsl-dyn223.78-99-145.t-com.sk
2011/02/28 12:30:39
Wrócisz odporna ze hej- taki chodzący fenistil:)asiaya
2011/02/28 12:44:11
@Bela: Nic nie mów, nic nie mów, moja wyobraźnia ma przyspieszenie jak Ferrari :)asiaya
2011/02/28 12:45:02
@Agradabla: Nie mówię hop, póki nie przeskoczę ;)oholismic
2011/03/01 07:42:07
trochę mi śniadanie stanęło w gardle od tych widoków…asiaya
2011/03/01 08:06:32
Sorrrrry. Nawet myślałam, żeby zamieścić ostrzeżenie, ale podejrzewam, że miałoby wręcz odwrotne działanie :)marta_praga
2011/03/01 21:49:35
Najlepsze jest na filmie „this is all very fresh” i ukazane muchy chodzace po rybach…asiaya
2011/03/02 18:54:50
Jak wiadomo, muchy siadają tylko na świeżym ;)

You may also like