Kuchnia Indyjska Tour oraz Jak Na Lato. Pani Puri

Kuchnia indyjska przewodnik Od dwóch lat mam zapisaną na dysku poniższą mapę. Dotarła do mnie w mailowym łańcuszku (teraz ich rolę przejął Facebook), więc bardzo trudno określić mi jej pochodzenie. I choć nigdy nie zamieszczam tutaj cudzych zdjęć, a już na pewno nie bez podpisu, to dla niej muszę zrobić wyjątek. Nie widziałam bowiem żadnej lepszej mapy indyjskich potraw przypisanych do poszczególnych regionów. Przypomniałam sobie o niej podczas naszego Hangoutu z Los Wiaheros, kiedy Kuba Górnicki z blogu Podróżniccy.com zapytał, do którego regionu udać się, by spróbować najlepszej kuchni. Przyznam się, że ciężko by mi było wybrać jeden jedyny region. Zapewniłam go wtedy, że w Delhi można spróbować kuchni z wszystkich zakątków Indii. Tak zresztą mówiłam też kilku innym znajomym, doradzając, by skorzystali z okazji i spróbowali tutaj potraw z regionów, które ominą w swojej podróży. Miałam jednak na myśli – bardziej ogólnie – kuchnię północna, południową, etc. Spojrzałam jednak na mapę, wczytałam w nazwy potraw i stwierdziłam, że znalezienie wielu z nich w delhijskich przybytkach może być jednak wyzwaniem. A skoro jest wyzwanie, to ja je podejmuję!

Postanowiłam spróbować jak najwięcej potraw z poniższej listy, ale tylko i wyłącznie w delhijskich restauracjach i sklepach. Co jakiś czas będę Wam zdawała relację z mojej misji, a wpisy opatrzę tagiem Kuchnia Indyjska Tour. Ponieważ nie samą kuchnią człowiek żyje, a już na pewno nie indyjską, zakładam, że potrwa ta zabawa kilka ładnych miesięcy. Jest to również konieczne z tego względu, że niektóre potrawy są wybitnie sezonowe. Poza tym idą wakacje i bociany uciekają do Europy już niedługo!

Traf chciał, że na ostatnich wyprzedażach z okazji Dnia Książki zaopatrzyłam się w kulinarny przewodnik po Indiach, który – wstyd przyznać – przeleżał prawie dwa tygodnie nierozpakowany. Za to teraz będzie jak znalazł, liczę na jego merytoryczną pomoc. Jeśli macie jakieś swoje osobiste faworyty wśród indyjskich potraw, podzielcie się nimi w komentarzach. Chętnie wciągnę je na listę. Jeśli na dodatek napiszecie, gdzie je można dostać w Polsce, pozostali czytelnicy będą Wam na  pewno wdzięczni. Kuchnia indyjska mapa Kuchnia indyjska przewodnik spis treści Na dobry początek oczywiście biorę Delhi, a z Delhi: CHAAT. A z chaatu – moje ulubione pani puri, o których już kiedyś, baaardzo dawno temu, wspominałam tutaj. Inna nazwa tej fantastycznej przekąski to gol gappa. PANI PURI 1Nie kupuję ich na ulicznym straganie. Wybieram mój lokalny Haldiram’s, który oferuje street food w bardzo higienicznej, a zarazem przystępnej wersji. W opcji na wynos wygląda tak: PANI PURI 2 PANI PURI 3Po rozpakowaniu należy delikatnie wykruszyć otworek, nałożyć przygotowane pikantne nadzienie, zalać je sosem (wiele wersji, ale głównie tamaryndowy i miętowy),… PANI PURI 4 … i jak najszybciej pochłonąć, bo tylko wtedy „skorupka” pozostaje krucha, a sos zimny i niesamowicie odświeżający. PANI PURI 5 napisA propos! Lato w Delhi, które rozpoczęło się już na dobre, jest naprawdę hardcorowe. Przez dwa miesiące mieszkamy w piekarniku. Na ulicy trudno wytrzymać dłuższą chwilę, więc kto może, chroni się w zacienionych, a najlepiej klimatyzowanych wnętrzach. Temperatury podchodzą pod 50 stopni w dzień, ale nawet noc nie daje ochłody – poniżej 30 stopni nie schodzimy. Pod koniec czerwca przychodzi upragniony przez wielu monsun. Temperatury spadają do 30+, ale wilgoć wisi w powietrzu i oblepia z wszystkich stron. To już chyba wolę upały, więc właśnie w szczycie monsunu uciekam z Delhi do Europy.

Po kilku latach spędzonych w indyjskiej stolicy mam swoje sposoby, jak w miarę komfortowo przetrwać lato i myślę, że – wbrew pozorom – wiele z nich można zastosować w Polsce, gdzie czasami upały również potrafią dać w kość. Odczuła to kiedyś moja hiszpańska rodzina, gdy kilka lat temu w lipcu urządziłam im małą krajoznawczą objazdówkę po wschodniej i południowej Polsce. Kiedy lądowali w Warszawie, było szaro i dżdżyście, a w ciągu dwóch dni biliśmy rekordy upałów. Oni chyba do tej pory myślą, że Polska to kraj zgoła tropikalny ;) Kilka takich dni w roku oczywiście da się przeżyć, ale widać wtedy, jak mało (albo wcale) jesteśmy na nie przygotowani. Stąd też wziął się pomysł na nowy cykl: JAK NA LATO. Podzielę się z Wami kilkoma sposobami, które podpatrzyłam nie tylko w Indiach, ale i w Hiszpanii.

A pani puri to akurat idealny posiłek na lato. Zastanawiam się tylko, gdzie go można dostać w Polsce? Bo smażenie puri w upałach – jak dla mnie – odpada ;)

You may also like