Zakupy on balkon 3. Kulfi, czyli indyjskie lody

Kulfi, czyli indyjskie lody mają bardzo kremową konsystencję i intensywny smak kardamonu – przynajmniej te, których spróbowałam. Właśnie przechodził pod oknem kulfi wallah, dzwoniąc i nawołując. Kilka osób się skusiło, i to wcale nie dzieci :))

Kulfi. Indyjskie lody (7)Lody produkowane są i przechowywane w metalowych rożkach. Po opróżnieniu ich, kulfi wallah napełnia je ponownie mleczną masą z bańki,…

Kulfi. Indyjskie lody (4)… rożki umieszcza w skrzyni, …

Kulfi. Indyjskie lody (5)Kulfi. Indyjskie lody (2)… a następnie wtyka w każdy z nich po patyczku.Kulfi. Indyjskie lody (6)Kulfi. Indyjskie lody (3)Po czym zamyka skrzynię i idzie dalej. Zanim znajdzie następnych kupców, lody zdążą się zamrozić!Kulfi. Indyjskie lody

Po czym zamyka skrzynię i idzie dalej. Zanim znajdzie następnych kupców, lody zdążą się zamrozić!

Komentarze:
chiara76
2012/05/15 14:20:52
fajny fotoreportaż;) no i przy tym można powiedzieć, słodki;)
ps. nie wiem, jak smakuje kardamon chyba…może wcale nie słodko?
agradabla
2012/05/15 15:05:03
taka jezdzaca salmonella albo inne swinistwo na patyku :)
asiaya
2012/05/15 16:27:45
Chiaro, dziękuję! Słodkie to bardzo, ale dla mnie wszystkie lody są za słodkie. Kiedy zaczną produkować lody kwaśne lub wytrawne?
Kardamon nie jest słodki, ale jest aromatyczny, że mam wrażenie, że jem perfumy :))
asiaya
2012/05/15 16:37:37
Agradabla, coś w tym stylu ;))
chiara76
2012/05/15 17:48:45
oj tam oj tam, a w Polsce swego czasu była „gruźliczanka” ;) pamiętacie?
U Was nie ma kwaśnych lodów? Zielona Budka oferuje spory wybór i owocowych kwaskowych i także sorbetów. Zresztą Grycan pewnie też, ja akurat z lodów pewnie wolę te smaki, których Ty nie czyli te słodkie właśnie;)
asiaya
2012/05/15 18:25:23
Nieee, co to jest gruźliczanka? :))
Prawdę powiedziawszy spróbowałam tutaj raz tego loda kardamonowego i to wszystko. Nie chce mi się eksperymentować, bo z góry wiem, że to skazane na niepowodzenie (w Indiach i gdziekolwiek :)) Po prostu nie cierpię posmaku cukru, większość gotowych produktów jest przesłodzona (te sorbety z zielonej to 60% wody i prawie 20% cukru :)). Moja szwagierka robi sama lody cytrynowe, bardzo niskosłodzone i miksuje z winem bąbelkowym wytrawnym i kruszonym lodem. Mniam!!!
chiara76
2012/05/15 19:35:25
gruźliczanka to była woda sodowa z sokiem, sprzedawana z takiego śmiesznego automatu (automatu obsługiwanego przez pana;) na ulicy. Szklanka po wypiciu przez klienta była jak bądź płukana i stawiana na miejsce, po czym ktoś kolejny korzystał:) Bo oczywiście nie była jednorazowa a ze szkła, jak się patrzy.
asiaya
2012/05/15 19:52:48
Pamiętam te saturatory, ale nie wiedziałam, że ten napój miał taką apetyczną ksywę hehehe. W Indiach do tej pory serwują napoje w szklankach, nawet te na stoiskach bez bieżącej wody. Chyba się powinny nazywać tyfusianki :))
e.milia
2012/05/15 23:30:20
Jadłam kulfi tylko w Bombaju, na naszym poprzednim wyjeździe i bardzo mi smakowały. Miały różne smaki – pistacja, mango, coś tam jeszcze, ale miały też posmak kardamonu. A ja kardamon uwielbiam! :)
Teraz zastanawiam się, dlaczego nie skusiłam się na te lody w Delhi. Widzieliśmy w Old Delhi takiego sprzedawcę, w sumie otoczenie nie zachęcało do jedzenia czegokolwiek (a mi się przypomniało, jak poprzednio leczyłam amebę, z którą wróciłam do Polski ;)), ale i tak teraz żałuję.
Jak zwykle po powrocie okazuje się, że tyle rzeczy się nie zrobiło i nie spróbowało…
almajomos
2012/05/16 07:18:56
Jak dla mnie słodycze też mogą nie istnieć Asiayo, ale lody z posmakiem kardamonu – ciekawostka :).
Gość: asiaya, static-86.218.96.14.tataidc.co.in
2012/05/16 08:55:37
E.milio, ja też bardzo lubię kardamon! Mogliby zrobić np. lody z herbaty kardamonowej, nawet z mlekiem, ale bez cukru. (Update: sprawdziłam w googlu, robią takie cuda!)
Zaopatrzyłaś się w zapas kardamonu w Indiach? Może sobie sama takie lody zrobisz? One chyba nie zawierają jajek, tylko mleko gotowane i odparowane – możesz użyć skondensowanego z puszki, dodać np. wanilię i kardamon, co o tym myślisz?
Jak to wygląda z tą amebą? My się, dzięki Bogu, do tej pory uchroniliśmy :)
asiaya
2012/05/16 09:04:27
Almajomos, nie przekreślam wszystkich deserów, ale zdecydowanie gustuję w tych nieprzesłodzonych, np. bardzo gorzkiej czekoladzie. Ona też ma cukier, inaczej by była niezjadliwa, ale nie aż tyle, żeby był bardzo wyczuwalny. I od święta :)
Sama nie za bardzo mam zapał do pieczenia, ale przez jakiś czas „dla gości” zamawiałam ciasta u znajomej, która uwielbia piec i która słodziła akurat tyle, ile chcieliśmy (np. nadzienie do sztrucli jabłkowej zupełnie bez cukru, przecież jabłka są słodkie, zwłaszcza smażone, lepiej dodać kropelkę jakiegoś aromatycznego słodkiego alkoholu ;))
Gość: Emilia, mailnatdomki.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa
2012/05/16 18:58:54
Zaopatrzyłam się w kardamon, a jakże :) Chociaż teraz myślę, że za mało, ale w razie czego w Polsce też można kupić (tylko trochę drożej). No właśnie tak myślę, czy nie spróbuję zrobić takich lodów, mleko skondensowane to dobry pomysł chyba, może poszukam jakiegoś przepisu? :)
asiaya
2012/05/17 06:02:42
Dobry pomysł! Daj znać, jaki efekt :)
asiakusy
2012/05/19 20:27:38
a nasze kulfi mają dla mnie posmak mocno różany, nawet jeśli tam jest kardamon, to go ta róża przytłacza – za to kardamon dodajemy w domu chyba do wszystkiego słodkiego :) i ostrego też :)
asiaya
2012/05/19 20:37:20
A ja się kiedyś zastanawiałam, dlaczego „elaichi” na blipie :) U mnie kardamon tylko w herbacie, ale myślałam właśnie, żeby taką kardamonową herbatę zamrozić…

You may also like