Mithai – indyjskie słodycze

Ciekawa jestem, ile już macie dzisiaj pączków na koncie :)

W Indiach właściwie każdego dnia można mieć Tłusty Czwartek – różnorodność słodyczy jest oszałamiająca i są one, a mówię to ja – osoba bardzo pod tym względem wybredna – re-we-lacyjne!!! Są co prawda bardzo, ale to bardzo słodkie, ale też intensywnie smakują, czy to owocami, czy czekoladą, a nawet kwiatami!

Poniżej kilka tradycyjnych  i nowszych wyrobów, bo kreatywność Indusów w tej dziedzinie nie ma chyba granic. W miseczce: pudding ryżowy, biała kulka to rasgulla, ciemna – gulab jamun (mały pączek nasączony syropem z obłędną wodą różaną), czarna kupka to intensywnie czekoldowy pudding.

Delhi febrero 2011 007

Lody (kulfi) w sosie mango (ponoć bardziej kremowe, niż nasze, sama jeszcze nie próbowałam), kolejny gulab jamun, tort mango – czekoladowy (biała i ciemna czekolada), a w tle krem kawowy z orzechami.

Delhi febrero 2011 008

Zwykłe babeczki z jabłkami, ale jak pięknie podane – na stoliczkach z karmelu!

Instituto Italiano febrero 2011 007

Budyń z płatkami róż – miałam wrażenie, jakbym jadła różane kadzidełko – ale pyszne! Poza tym jest cała gama pakowanych słodyczy, np. na bazie orzechów. Często stosuje się jadalne sreberko (vark) – a ja myślałam, że to resztki folii aluminiowej :))

Mithai slodycze 1

Instituto Italiano febrero 2011 010

Komentarze
2011/03/03 12:32:10
ten wpis jest niehumanitarny!
2011/03/03 13:13:18
Ale Agradabla, chyba załapałaś się dziś na jakieś pączki, co? Czy na Słowacji jest podobna tradycja?
2011/03/03 13:24:35
nie wiem o niej. Nie wiem gdzie sie tu kupuje paczki. Nie widzialam tu normalnej cukierni (poza Coffee &co i innymi sieciowkami z kawalkami tortow po 3 EUR/kawalek)
2011/03/03 13:33:42
No to skucha, pozostaje własna produkcja! Chociaż ja na tym polu mam zero osiągnięć :) Zastanawiałam się, jak by te słodycze do Polski zabrać – widziałam niektóre w puszkach, ale były tak ciężkie, że podejrzewam, że max. ze 2 by mi weszły do walizki :/
Gość: Bela przez dwa el, mailnat34.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa
2011/03/04 23:20:32
Hahaha, a ja już prawie zaczęłam Wam współczuć…., a tu proszę, jakieś kulki w srebrze, babeczki, podane na stoliczkach z karmelu.. ja nawet takich stoliczków w życiu nie jadłam:) a może to sreberko to nie sreberko, tylko platyna, a karmel to nie karmel, tylko czyste złoto?
2011/03/05 09:47:29
Tak, mamy wisienkę, tylko tortu brak :))
Gość: asikk, 106.76.181.20*
2012/12/27 11:59:09
Mmmm uwielbiam indyjskie słodycze – mam je na co dzień i się uzależniłam :) a autorka tego postu też mieszka w Indiach?
2012/12/27 12:33:08
asikk, mieszka, a jakże! W Delhi, a Ty?

Tak, wiem, to był cios poniżej pasa. Z drugiej strony –  dzisiaj na brak słodyczy na pewno nie możecie narzekać – to Wam powinno osłodzić cierpienia oglądania tych wspaniałości tylko na zdjęciach ;))

You may also like