Nad dachami Delhi

Podczas, gdy na dole gwar i ruch, pokrzykujący obwoźni sprzedawcy i klaksony aut, tam na górze, ponad dachami budynków, można przypatrywać się temu ulicznemu spektaklowi przefiltrowanemu przez odległość kilku pięter. Długo szukałam w Delhi kawiarni z ogródkiem. Jest takich kilka ( np. w India Habitat Centre, Włoskim Instytucie Kulturalnym, czy restauracji w Ogrodach Lodhi). Wszystkie jednak znajdują się na ogrodzonym terenie, bez widoków na ulicę. Delhi ma inny patent na kawiarnie i knajpy: tarasy dachowe!

Niemal wszystkie budynki w mieście mają płaskie dachy. Wiele restauracji wykorzystuje je jako dodatkową powierzchnię. Tarasy nad budynkami mieszkalnymi często są terytorium „służby” – tam najczęściej znajdują się ich skromne mieszkanka, tam często rozwiesza się pranie, a czasami nawet pierze. Bywają również tarasy urządzone z myślą o odpoczynku i życiu towarzyskim: z kanapami, zadaszeniami, grillami, a nawet dachowymi ogródkami. Tam odbywają się huczne imprezy, często do wczesnych godzin porannych.

Na codzień jednak można przycupnąć z kubkiem kawy, wystawić twarz do słońca i słuchać szumu miasta dochodzącego z oddali. Oglądać wszystko jak na dłoni, jednocześnie nie będąc częścią tego zgiełku. Poczytać książkę. Zajrzeć sąsiadom do ogródka. Zrobić parę zdjęć. Pobyć.

Komentarze
Gość: Ruda, ecd69.internetdsl.tpnet.pl
2013/02/28 10:51:00
Cześć. Zazdroszczę pogody, miejsca i wrażeń. Chciałabym. Ale niestety- praca, dom, praca, dom,…. :) Pozdrawiam z jeszcze zimowej Warmii.
Joanna
2013/02/28 10:55:45
Pozdrawiam z kubkiem kawy sprzed kompa ;)
Na szczescie moge chociaz popatrzec na Twoje zdjecia :)
Bardzo bym sie chciala teraz tam znalezc :)
2013/02/28 11:44:25
Ruda, pogoda obecnie w Delhi rzeczywiście jest do pozazdroszczenia: ciepło, słonecznie. Za to gdy w Polsce zacznie się wiosna, my będziemy się smażyć jak na patelni. A potem przyjdzie monsun i będziemy mieć saunę. I wtedy ja będę zazdrościć Wam :) Pozdrawiam!
2013/02/28 11:47:33
Spacery, w komputerze jednak najszersza perspektywa ;) Mile połechtało moje ego, że udało mi się Cię zachęcić do zamiany Paryża na Delhi :)) Nie byle co! Pozdrawiam!
2013/02/28 15:52:16
No w koncu wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma ;)
Ale powiem Ci, ze ja siedzac w pracy codziennie do pozna, nie mam sily pozniej jeszcze korzystac z urokow Paryza. Chyba, ze w weekendy, ale wtedy mam milion rzeczy do zrobienia, na ktore nie mialam czasu podczas tygodnia.
A prawda jest tez troche taka, ze zazdraszam pogody :)
2013/02/28 17:13:54
Spacery, potrzebujesz gościa, który byłby dobrym pretekstem do zaznania uroków Paryża. Tak samo miałam w Pradze – dopiero, gdy ktos przyjeżdżał mobilizowąłam się, żeby „wyjść w miasto”. I blog też jest takim dobrym pretekstem, żałuję, że nie założyłam go, gdy mieszkałam w Pradze. A tytuł dzisiejszego posta to trochę reminescencje z audycji radiowej „Pod dachami Paryża”. Znasz na pewno! :)
2013/02/28 17:56:23
No prawie zupelnie jak w Buenos :) Tyle, ze tu ciut porzadniej no i mniej talerzykow – powszechniejsza jest kablowka.
2013/02/28 18:16:48
Nina, rzeczywiście troche mi przypominało to Twojego posta o dachach BA, bardzo zresztą dla mnie ciekawego, bo nie miałam okazji widzieć BA z takiej perspektywy :)
Te talerze są do kablówki.
2013/03/01 13:17:38
Oczywiscie :) Od razu pomyslalam o dachach Paryza :)
Asiaya wstyd mi sie przyznac, ale gosc przyjezdza dzisiaj i chyba pierwszy raz nie mam ochoty isc do zadnego muzeum :) Nigdy wczesniej tak nie mialam. Mam zalegla wystawe Dalego do zobaczenia. Ale moze do jutra nabiore ochoty ;)
2013/03/01 13:34:37
Spacery, to brzmi źle, ale w sobotę punkt widzenia może Ci się zmienić diametralnie!
A jak nie muzeum, to może spacer? Nad Sekwaną oczywiście – nick zobowiązuje ;)
2013/03/03 13:36:37
Intrygujące jest to wgniecenie na kubku… Czyżby któryś z gołąbków deczko otumaniony upałem źle wyliczył lądowanie..? ;) Tak czy inaczej – kawiarnia na wysokim poziomie! :)Saludos!
2013/03/03 16:35:44
Taki się „urodził” ten kubek :))
www.design-3000.de/Becher+Knickbecher+mittel.html
Na szczęście jeszcze nie mamy upałów i korzystamy z kawiarni :)
Salud y fuerza! ;)

You may also like