Śniadanie w cieniu palm – na żywo

desayuno atocha 2011

Nie, nie wyleguję się na plaży. Czekam na pociąg do Sevilli w palmiarni dworca kolejowego Atocha. Wino serwuje się tu już do śniadania :)

Komentarze
Gość: AskaG, abvo66.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/07/05 18:15:31
super ze wrocilas :) witaj!!!
2011/07/05 23:13:15
Ach, dworzec Atocha! W ostatniej chwili tam pojechałam i bardzo się ciesze, że mi się udało zdarzyć przed wyjazdem na lotnisko :) strasznie klimatyczne miejsce a ten wine bar po środku to już w ogóle świetny pomysł ;) a jaki stylowy :D
2011/07/05 23:15:23
Tylko te żółwie strasznie smutne. Nie mogłam się skupić na palmach, tak mi ich szkoda było – stłoczonych w bajorze.
2011/07/06 01:43:14
@AskaG: Odgruzowuję zaległości blogowo/mailowe, ale jeszcze jestem w drodze. Zerknęłam do Ciebie na szybko i widziałam, że też sobie używacie :) słusznie! Pozdrawiam!!!

2011/07/06 01:51:20
@Lusin, ja ten dworzec już wcześniej znałam, tylko baru nie widziałam. Stylowy, stylowy, tylko potem się okazało, że mało praktyczny, bo jak słońce wyszło, to cień palm nie wystarczał i musieliśmy uciekać :))
2011/07/06 02:04:00
@nocna-zmiano: Potem zrobiło się tak gorąco, że nawet stłoczona, ale wolałabym być w bajorze :))

You may also like