Walencja. Co jeść? Co pić? Co zobaczyć?

Nie samą Ruzafą człowiek żyje, Walencja ma jeszcze inne ciekawe zakątki. Od czasu do czasu opuszczaliśmy „naszą” dzielnicę, aby eksplorować też inne rejony. Centrum miasta łączy w sobie szerokie, ocienione wysokimi palmami aleje, monumentalne i eleganckie kamienice z wąskimi tylnymi uliczkami, gdzie można zaglądać ludziom w okna, a już na pewno na balkony. Walencja – co zwiedzać? Z atrakcji czysto turystycznych wybraliśmy piętnastowieczną Giełdę Jedwabiu (La Lonja) – niezbyt wielki, ale śliczny budynek z salą kolumnową i błyszczącą podłogą w szachownice oraz pomarańczowym mini gajem na dziedzińcu. Zajrzeliśmy też na moment do stuletniej modernistycznej Hali Targowej. To nie jedyna hala w Walencji, choć […]

Continue Reading

Jak na lato. Hiszpańskie patio

W północnej Kastylii wiele wiosek systematycznie się wyludnia. Najpierw młodzi ludzie pouciekali do miast w poszukiwaniu wykształcenia i pracy, teraz większość starszych osób też się stamtąd wynosi. Coraz trudniej im samodzielnie funkcjonować w miejscach, gdzie nie ma sklepów, przychodni, a czasami nawet zasięgu w komórkach. Autobusy kursują z rzadka i nawet kościoły otwierają swoje podwoje od wielkiego dzwonu. Wioski te jednak bardzo często ożywają latem, bo wielu mieszkańców nie tylko nie pozbyło się swoich starych domostw, ale odnawia je i traktuje jako letnią lub weekendową siedzibę. Co roku zjeżdżają więc wciąż ci sami „letnicy”, którzy znają się od kilku pokoleń i jest […]

Continue Reading

Madryt. Cervecería Los Gatos

Gdy krążymy w Madrycie w tzw. Trójkącie Sztuki (Muzeum Prado, Centrum Sztuki Reina Sofía, Muzeum Thyssen-Bornemisza), staramy się unikać barów i kafejek w bezpośredniej ich bliskości. Są zazwyczaj przepełnione nieco zagubionymi turystami i mają mocno zawyżone ceny. Spokojna ulica Jezusa (calle Jesús) jest od nich oddalona zaledwie o kilkaset metrów, a proporcje miejscowych do przyjezdnych są tam diametralnie różne. Pisałam już o galicyjskiej restauracyjce Taberna Maceira, która znajduje się właśnie tutaj. To dobre miejsce na obiad. W czasie upałów jednak często główny posiłek przesuwa się na wieczorną porę, a w ciągu dnia zabijamy głód tapasami. Również głód wrażeń, bo przecież wpadamy do jednego miejsca […]

Continue Reading

Madryt. Taberna Maceira

Pora na kolejne miejsce w Madrycie – tym razem maleńką i bardzo przytulną restaurację/knajpkę, którą odwiedzam niemal przy każdej wizycie. „Niemal”, bo często trudno dostać tam wolny stolik, a nie zawsze chce się nam stać w kolejce. Dlatego najlepiej wybrać się do niej na obiad w ciągu tygodnia, np. po zwiedzaniu Muzeum Prado, do którego stąd bardzo blisko. Wieczorem i w weekendy misja może skończyć się fiaskiem. Ostatnio mieliśmy jednak szczęście i nie czekaliśmy długo – akurat tyle, żeby wypić aperitif przy barze i pstryknąć kilka zdjęć. W zasadzie są to dwa bliźniacze lokale, usytuowane bardzo blisko siebie, na przecinających […]

Continue Reading