Indus, jaki jest [7]. Obsesja białej skóry

7 część z serii „Indus, jaki jest”. Pozostałe odcinki znajdziecie tutaj: [1], [2], [3], [3.1], [4], [5], [6] ———————————- W Indiach uświadomiłam sobie, że jestem… biała. Niby wiedziałam to od zawsze, ale nigdy tego nie ODCZUŁAM. Dopiero tutaj poczułam się jak człowiek z liściem na głowie. Jeżeli chodzi o fizjonomię, Hindusi są dosyć zróżnicowani – niscy, wysocy, krępi, chudzi, z włosami prostymi i kręconymi. Wszyscy jednak mają zdecydowanie ciemne karnacje i zazwyczaj ciemne oczy. Na tym tle moja bladość i jasne, szaro-niebieskie oczy po prostu świecą. Żebym nie wiem, jak usiłowała wtopić się w tłum, zawsze będę odstawać. Zrezygnowałam nawet z […]

Continue Reading

Indyjski gest

Skoro dyskusja pod wczorajszym postem zeszła na szacunek lub jego brak, chciałabym pokazać bardzo charakterystyczny gest, którym Indusi wyrażają szacunek, najczęściej rodzicom, nauczycielom czy innym autorytetom. Polega on na tym, że osoba niższa w hierarchii schyla się i dotyka nogi osoby pozdrawianej – czasami to jest stopa, czasami bliżej kolana. Zauważyłam, że gest ten jest często wykorzystywany w reklamach firmy odzieżowej dla mężczyzn Raymond. Tutaj syn pokazuje matce zaproszenie na rozmowę o pracy z Singapuru. Sam gest jest ok. 40-tej sekundy. Osoba pozdrawiana, z tego, co zauważyłam, powinna wykazać się relfeksem i wielkodusznością i powstrzymać osobę pozdrawiającą, zanim dotknie nogi. […]

Continue Reading

Indus, jaki jest [6]. „Sama sobie winna”

W pierwszym filmiku z poprzedniego wpisu najbardziej przerażało mnie, z jakim przekonaniem ci chłopcy twierdzili, że to jest normalne męskie zachowanie, a kobiety są od tego, żeby je zaczepiać. Zwłaszcza te „gorące” kobiety, tzn. noszące dżinsy i topy. Przeraziło mnie to głównie dlatego, że mi by to do głowy w ogóle nie przyszło. Moja (europejska zapewne) granica „prowokacyjnego” ubrania jest odległa od ich granicy o jakieś lata świetlne. Inną kwestią jest, że wszelkie „zepsucie obyczajów”, czyli np. picie alkoholu i chodzenie do pubów, na randki itp. utożsamiane jest z Zachodem, któremu przeciwstawia się tradycyjne, rodzinne wartości. Białe młode kobiety zaś […]

Continue Reading

Indus, jaki jest cz.2

…, czyli o kim my w ogóle mówimy Depcząc śladami Kolumba podczas wakacji w hiszpańskiej prowincji Huelva (519 lat temu, na początku sierpnia 1492, wyruszyła stamtąd słynna i jakże brzemienna w skutki pierwsza wyprawa Kolumba), westchnęłam:  „Mam tak samo, jak ty. Też wyjechałam do Indii, a odkrywam Amerykę :) Tak, wiem, już nie ma mowy o żadnym odkrywaniu, to zbyt europocentryczne określenie. To się teraz nazywa SPOTKANIE dwóch światów. Początek wielkiego toksycznego związku, czyli razem źle, oddzielnie jeszcze gorzej. I z tymi nazwami też nieźle namieszałeś. Gdybyś tak niefortunnie nie nazwał rdzennych mieszkańców Ameryki Indianami, może dziś Indianie mieszkaliby w Indiach, […]

Continue Reading

Indus, jaki jest cz.1

Wydawało mi się, że mieszkając w Indiach, bez trudu stworzę portret typowego Indusa w jednym wpisie. Niestety byłam w „mylnym błędzie”. Okazuje się, że stara zasada „Im dalej w las, tym więcej drzew” doskonale się tutaj sprawdza: im więcej Indusów spotykasz, tym trudniej o tego TYPOWEGO. Coraz trudniej o syntezę, a na każdą tezę od razu przychodzą do głowy 3 antytezy. Coraz trudniej o zdanie oznajmujące bez tych wszystkich „ale”, „jednak” i „aczkolwiek”. Na dodatek pewne kwestie potrzebują tła, wyjaśnień, a żart tłumaczony to… wiadomo… Na początek zatem, zamiast grubej szkicowej kreski – kilka detali.

Continue Reading