Jak na lato. Medea, upał i wachlarze w Méridzie

Wachlarze są tradycją w wielu kulturach o nieco cieplejszym, niż Polska klimacie. Są częścią tradycji i bywają obiektami sztuki w Japonii, Chinach czy Hiszpanii. Zastanawiające jest to, że nie widuję ich praktycznie w Indiach – może dlatego, że bardzo rozpowszechnione są tu wiatraki sufitowe. Wcześniej za to bogaci Indusi (oraz kolonizatorzy) byli chyba zbyt leniwi na własnoręczne wachlowanie się, skoro istniała instytucja punkawallah, czyli służącego obsługującego wachlarze ;) W Hiszpanii za to każda szanująca się dama niezależnie od wieku w ciągu lata nie rozstaje się z abanico. Występują one (wachlarze, nie damy) we wszystkich kolorach i niezliczonych wzorach. Mogą kosztować […]

Continue Reading

Jak na lato. Hiszpańskie patio

W północnej Kastylii wiele wiosek systematycznie się wyludnia. Najpierw młodzi ludzie pouciekali do miast w poszukiwaniu wykształcenia i pracy, teraz większość starszych osób też się stamtąd wynosi. Coraz trudniej im samodzielnie funkcjonować w miejscach, gdzie nie ma sklepów, przychodni, a czasami nawet zasięgu w komórkach. Autobusy kursują z rzadka i nawet kościoły otwierają swoje podwoje od wielkiego dzwonu. Wioski te jednak bardzo często ożywają latem, bo wielu mieszkańców nie tylko nie pozbyło się swoich starych domostw, ale odnawia je i traktuje jako letnią lub weekendową siedzibę. Co roku zjeżdżają więc wciąż ci sami „letnicy”, którzy znają się od kilku pokoleń i jest […]

Continue Reading

Chłodnik pomidorowo-arbuzowy. Jedna zupa, tysiąc możliwości

Doszły mnie słuchy, że ponoć dopadło Was lato! Jakże się cieszę! Tak jak syty nie zrozumie głodnego, tak zmarznięty nigdy nie pojmie udręk niekończących się upałów (chociaż to lato dla nas wyjątkowo łaskawe, nie mogę się skarżyć). No i w końcu mogę wrzucić coś z serii Jak na lato: mój ulubiony chłodnik pomidorowo-arbuzowy!! Nie podam tutaj przepisu, bo sama nigdy ich nie używam. Owszem, oglądam wiele książek kucharskich, stron i blogów kulinarnych, które mnie bardzo inspirują, ale nie zapisuję proporcji i kolejności. Głównie patrzę na zdjęcia, czasami przeczytam opis przygotowania i usiłuję sobie wyobrazić, jak przebiega. Jednak potem zamykam wszystko i […]

Continue Reading

Kuchnia Indyjska Tour oraz Jak Na Lato. Pani Puri

Od dwóch lat mam zapisaną na dysku poniższą mapę. Dotarła do mnie w mailowym łańcuszku (teraz ich rolę przejął Facebook), więc bardzo trudno określić mi jej pochodzenie. I choć nigdy nie zamieszczam tutaj cudzych zdjęć, a już na pewno nie bez podpisu, to dla niej muszę zrobić wyjątek. Nie widziałam bowiem żadnej lepszej mapy indyjskich potraw przypisanych do poszczególnych regionów. Przypomniałam sobie o niej podczas naszego Hangoutu z Los Wiaheros, kiedy Kuba Górnicki z blogu Podróżniccy.com zapytał, do którego regionu udać się, by spróbować najlepszej kuchni. Przyznam się, że ciężko by mi było wybrać jeden jedyny region. Zapewniłam go wtedy, że w Delhi […]

Continue Reading