Delhi. Cafe Lota

We wpisie o Crafts Museum (Muzeum Rękodzieła) w Delhi wspomniałam, że jego wielkim plusem jest kafejka/restauracja Cafe Lota. To jest naprawdę unikatowe zjawisko na skalę Delhi, a przypuszczam, że również Indii. Muzealne przybytki gastronomiczne – o ile w ogóle występują – odstraszają. Wszystko, na co można w nich liczyć, to smętna butelka Coli czy wody, ewentualnie lurowata lub/i przesłodzona herbata. Zdarzyło się nam już i tak, że musieliśmy przerwać zwiedzanie, gdyż w środku parnego monsunu nigdzie na terenie muzeum w środku stolicy nie można było kupić butelki wody. Strażnik nawet nie rozumiał, o co pytaliśmy i skierował nas do… kantyny […]

Continue Reading

Hong Kong. Mido Cafe

W poszukiwaniu poleconej i odznaczonej restauracji wywiało nas na północ Kowloon, sporo poza turystyczny szlak. Po obiedzie postanowiliśmy jednak wrócić do centrum na piechotę. Był to całkiem relaksujący spacerek, aczkolwiek po jakimś czasie zaczęliśmy się zastanawiać, jak bardzo jeszcze jesteśmy oddaleni od naszego celu, czyli przystani promu. Usiedliśmy na pierwszym lepszym swerku, jakich w Hong Kongu sporo, żeby określić nasze położenie. Naprzeciwko znajdowała się świątynia, którą odnalazłam na mapie. „Czekaj, czekaj… dokładnie przy tym placu mam na mapie zaznaczoną kawiarnię Mido Cafe, którą polecała mi K. Klimatyczna ponoć!” i rozejrzałam się wokół. Zza drzew prześwitywał charakterystyczny budynek z zielonymi oknami, którego […]

Continue Reading

Madryt – książki i wino. Tipos Infames

Madrycka Malasaña jest chyba najbardziej rozrywkową dzielnicą hiszpańskiej stolicy. Wieczorem i w nocy przewalają się tu istne korowody kolorowych tłumów, trudno wcisnąć nawet szpilkę, a ostatnich balangowiczów widziałam przemierzając rano jej ulice w poszukiwaniu miejsca na śniadanie. Wcale nie tak wcześnie. Najbardziej ją jednak lubię wczesnym popołudniem, gdy wszystkie lokale są już otwarte, ale życie toczy się w nich leniwie, jakby oszczędzano siły przed gorączką następnej nocy. Zwykły spacer w słońcu (turyści) lub cieniu (miejscowi) dostarcza wielu wrażeń – można zaglądać przez okna do butików, salonów fryzjerskich i kawiarni, można podziwiać (lub nie) styl mieszkańców, a nawet ich pupilów. Skłamałabym […]

Continue Reading

Słaba kawa i mocna herbata

Dzień pod znakiem nadrabiania prasowych zaległości, a do tego, jak wiadomo, niezbędny kubek mocnej czarnej kawy. O dobrą kawę nie jest tu łatwo, ale nie poddaję się. Poniżej kawiarnia sieciówki Coffee Day z widokiem na rozkopane chodniki Connaught Place  i jej szalona oferta gastronomiczna. :)) Czułam się bardziej jak w jakiejś kebabowni, niż w kawiarni. Natomiast łatwiej jest znależć miejsce, gdzie  można się napić wspaniałych, bardzo aromatycznych herbat i na pewno będę ten temat eksplorować. Komentarze archiwalne (nowe w Disqusie poniżej): asiakusy 2010/09/26 08:36:07 Z czasem znajdziesz i dobrą kawę :) agradabla 2010/09/27 19:39:41 zapomnij o pustych kopertach! Pisz. Wrocilam po tygodniu w Pradze […]

Continue Reading