Bogowie i boginie. Saraswati

W weekend odwiedziliśmy Targi Książki w Kalkucie. Ciekawie było je porównać z tymi delhijskimi, które znam o wiele lepiej. Kiedyś o tym napiszę, ale dziś chciałam o czymś (o kimś!) innym, chociaż z książkami ma wiele wspólnego. Dzisiaj przypada bowiem dzień, kiedy hinduiści odprawiają pudźe na cześć bogini Saraswati. Jednak już w weekend udało mi się zauważyć na kalkuckich ulicach stragany z jej podobiznami. To bardzo ważna postać dla moich kalkuckich znajomych i tam czczona jest szczególnie. Kalkuta, która tak, jak Kraków, utraciła swego czasu koronę administracyjnej stolicy państwa, pozostaje bowiem, a przynajmniej tak z dumą twierdzą jej mieszkańcy, kulturalną stolicą […]

Continue Reading

Papanasam, czyli wakacje z rozgrzeszeniem w pakiecie

Pisząc o plaży w Varkali, nie wspomniałam, że według miejscowej tradycji nazywa się ona Papanasam, co znaczy „zmycie grzechów” i że kąpiel w oceanie w tym miejscu zapewnia nie tylko cielesne, ale i duchowe oczyszczenie. Jako, że nasze okno wychodziło akurat na tą część plaży, która służyła do odprawiania rytuałów, mogłam je obserwować z góry o różnych porach dnia i nocy. Bezsennych nocy, dodam, gdyż huk fal uderzających o brzeg wdzierał się w moje sny i budził dziwnym uczuciem niepokoju. Bywało jeszcze ciemno, gdy siadałam przed oknem i obserwowałam małe ogniki na usypanych z piachu podłużnych kopczykach, do złudzenia przypominające […]

Continue Reading

Tak się bawi Delhi

Na żywo z mojego balkonu w Delhi specjalnie dla Państwa!! Siedzimy w tych okopach już od paru godzin i końca nie widać! AKTUALIZACJA: Między 1.00 a 2.00 w nocy sąsiadom znudziło się odpalanie petard pojedynczo. Potrzebowali czegoś o wiele bardziej spektakularnego. A ja się zastanawiałam, czy nie przygotować sobie podręcznego zestawu ewakuacyjnego. A dzisiaj rano nie było wody w kranie… Czyli witajcie po świętach! Komentarze: nocna-zmiana 2012/11/13 19:51:44 Mhm… Palce pozamiata się rano… asiaya 2012/11/13 19:57:54 O ile znajdzie się cokolwiek w tym dymie… Już mamy mgłę w mieszkaniu :) nocna-zmiana 2012/11/13 20:01:36 Dobrze, że nie macie kota ani psa. […]

Continue Reading

Sadhu. Indyjscy asceci

Nasza ulica jest spokojna, wręcz senna (nie licząc sąsiada trąbiącego w nocy). Za dnia najczęściej słyszy się nawoływania sprzedawców przemierzających na rowerach osiedlowe uliczki. Dzisiaj rano usłyszałam jednak bardzo głośne dzwonienie dzwonków i gdy wyszłam na balkon, moim oczom ukazał się taki widok: Sadhu – indyjscy asceci (hinduscy właściwie). Święci i/lub szarlatani, mędrcy i/lub szaleńcy, przemierzający kraj wzdłuż i wszerz. Gdy zauważyli moją ciekawość, stanęli pod balkonem, mówiąc: „Ma’am, bakszysz!” Komentarze: chiara76 2012/05/05 09:00:12 i co zrobiłaś?:) chiara76 2012/05/05 09:01:24 a mnie się dzisiaj śniło, że byłam w Indiach! jeździłam ich koleją! Chciałam kupić sobie torebkę (!) ze słoniami, to znacyz […]

Continue Reading

Wydarzenie na miarę śmierci papieża,…

… a dla niektórych nawet Jezusa. Dzisiaj nad ranem zmarł Sathya Sai Baba – dla niektórych Bóg i cudotwórca, dla innych pederasta i szarlatan. Niezaprzeczalnym faktem jest, że miał w Indiach miliony wyznawców (w tym na najwyższych państwowych stanowiskach), a poza granicami również sporo (w sumie ponoć 70 milionów). Należy do nich np. Sachin Tendulkar – gracz krykieta, najgorętsza gwiazda indyjskiego sportu i celebryta numero uno, który z powodu choroby guru zrezygnował z hucznych urodzin przypadających dzisiaj. Tutaj zdjęcia Sai Baby z indyjskimi VIPami. Poznałam kiedyś pewną Europejkę, która od kilkunastu lat jest jego wyznawczynią i aż do zeszłego roku mieszkała w wiosce jego wyznawców. Rozmowa […]

Continue Reading

Roraty

5.40…Noc, jak by nie było. Śpię w najlepsze, gdy nagle do mojego snu wkradają się jakieś dziwne dźwięki: mantryczna muzyka, bębenki… Przewracam się na drugi bok, ale nie znikają. Wprost przeciwnie, są coraz bardziej natarczywe, głośniejsze. Nie ma rady, wstaję, podchodzę do okna. Nic nie widać, ale brzmi to jak jakaś procesja przechodząca boczną uliczką. Na pewno mają mikrofon i głośniki, gdyż dźwięk staje się w pewnym momencie ogłuszający, ale zaraz zaczyna cichnąć w oddali. Kładę się z powrotem, a w głowie nadal mi dudnią te mantry. Kto do cholery – myślę sobie – zrywa się na modły o 5.00 […]

Continue Reading

Wredne małpy i słodki langur

Małpy, jako uosobienie boga Hanumana, są zwierzętami czczonymi w hinduizmie. Pobożni hindusi karmią je bananami i orzeszkami ziemnymi, zwłaszcza w świątyniach poświęconych Hanumanowi. Niestety skutek jest taki, że populacja małp rośnie i stanowi problem dla mieszkańców Delhi. W odróżnieniu od sympatycznych małpek z kreskówek, delhijskie makaki są wredne, a czasem nawet agresywne. Świetnie się wspinają po murach, potrafią wejść do biura czy mieszkania przez otwarte okno w poszukiwaniu jedzenia. Zdarza się, że atakują przechodniów i gryzą. Osobiście widziałam je, na szczęście, tylko z daleka lub z samochodu. Myślę, że bliższe spotkanie mogłoby być mało przyjemne. Ze względów kulturowych żadne radykalne rozwiązania nie wchodzą w grę. […]

Continue Reading