Walencja. Ruzafa

W kwietniu w Delhi powinniśmy już ochładzać się co najmniej wiatrakami – zanim na długie miesiące uzależnimy się od klimatyzacji. Tymczasem w tym roku pogoda bawi się z Delhijczykami w ciuciubabkę. Gdy już, już słupek rtęci skoczy dziarsko powyżej 30 stopni, znienancka nadchodzą szare, deszczowe dni oraz rozszalałe burzą noce. Podoba mi się to! Co prawda ogromne drzewo naprzeciwko mojego domu straciło wszystkie liście, ale poza nim parki i skwery rozbujały się zielenią, jakby to był środek monsunu. Nawet komary zaczęły atakować – ogłupiałe przez pogodowe anomalie. Na szczęście temperatury w tych dniach są bardziej polsko-jesienne niż delhijsko-monsunowe. I można oddychać. Zimą […]

Continue Reading