Z krykietem nie wygrasz…

Kiedy to piszę, dobiega końca mecz półfinałowy krykieta między Indiami, a Pakistanem. Sądząc po okrzykach radości dobiegających z okien sąsiadów i ogniach sztucznych – mecz wygrany przez Indie.

My właśnie wróciliśmy z kolacji z restauracji, do której normalnie nie można się dopchać, na ulicach pustki, a rikszarze siedzą w grupach wokół nadajników radiowych i niepytani przekazują wieści. Na czerwonym świetle pognało 7 (!) samochodów – zapewne, żeby zdążyć na sam koniec meczu. Zresztą dziś każdy, kto tylko mógł, urywał się z roboty, aby spędzić popołudnie przed ekranem. A ci, co mogą więcej, polecieli do Chandigarh na mecz własnymi samolotami. Lotnisko w Chandigarh, które dysponuje ponoć 40 miejscami parkingowymi, szybko się zapełniło i wiele samolotów po wylądowaniu musiało odlecieć na sąsiednie lotniska, żeby tam zaparkować. Czyli szaleństwo na całego.

Tymczasem petardy już odpalone  i dziś chyba prędko nie pójdziemy spać :)

Komentarze
2011/03/30 20:07:49
gratuluję wygranej :D ! u nas kamienna cisza na razie, co za wstyd aaa ;)
2011/03/30 22:24:15
Ach co to byl za mecz!!!! Chyba pierwszy raz w zyciu tak na prawde usiedzialam prawie caly mecz;)mialam watpliwosci czy Indie zdolaja to wygrac:) ale sie udalo!!!!! Od kiedy czaje zasady to jakos nawet sie w to wkrecilam, mimo, ze kibic ze mnie marny, dzis sie bawilam na prawde dobrze ogladajac z mezem mecz:)))
2011/03/31 18:37:05
@Asiakusy: Dzięki, w życiu nie przypuszczałam, że będe odbierać gratulacje w imieniu Indii hahaha. Tutaj świętowanie nie trwało jednak cała noc, tak, jak się tego obawiałam :) Dzisiaj już wszystko wróciło do normalności, a w weekend finał ze Sri Lanką :))))
2011/03/31 18:42:13
@Lusin: Te mecze są ponoć strasznie dłuuugie. Ja nie mam cierpliwości, ale kojarzę, że był moment zwątpienia, bo strażnicy na ulicy jacyś strapieni byli :)) Ja też jestem marnym kibicem (mówię o futbolu, bo krykiet to dla mnie nowość zupełna i czarna magia), najlepiej się bawiłam, jak w pracyobstawiliśmy zakłady :) Ale teraz to myślę, że ze Sri Lanką łatwo pójdzie, co? ;)
2011/03/31 20:48:29
No to mamy podobnie z tym kibicowaniem;) ja w tym pubie z mezem to z ksiazka (nawiasem mowiac polecam, znasz moze tytul „3 cups of tee”?) siedzialam, tylko katem oka sledzac co i jak przez wiekscosc czasu! Mecze sa dluuuuuugie, bo zanim obie druzyny wyrobioe po te 50 „overow” to moze minac i z 10h. a w mistrzostwach swiata i tak jest lepiej bo nie ma tzw. test games, wtedy przez jakies 5 dni graja po kilka godzin, zanim sie okarze czy wygrala druzyna X czy Y;)

A teraz to ciezki orzech do zgryzienia:/ Bo ze wzgledu na sentyment do Indii bardzo chce zeby to one wygraly, zwlaszcza, ze ostatnie pare lat nie idzie im tak jakby sie tego wszyscy mogli spodziewac. Ale bedzie na prawde ciezko, bo Sri Lanka duzo lepiej grala w czasie MS, ladne wyniki mieli, nie ogladalam meczow, ale maz sledzi wyniki w necie i ja sie wtedy dowiaduje tego czy owego;)A to zwyciestwo nad Pakistanem nie bylo takie oczywiste, duzy wplyw na nie mialy pewne bledy przeciwnika no i pewnie fakt bycia u siebie. A polfinalowy mecz Sri Lanki to byla bajka!

2011/04/01 06:08:07
W pubie z książką? Gratuluję koncentracji :)) Nie wiedziałam nawet, że Sri Lanka taka dobra. Mam jednak nadzieję, że Indie wygrają!!

You may also like