Dzisiaj zamknięte

W proteście przeciwko rosnącym cenom paliw opozycja wyznaczyła na dzisiaj termin strajku generalnego – Bharat bandh(w wolnym tłumaczeniu „Indie zamknięte”) . Strajkować mieli kierowcy autobusów, metra, autoriksz, zamknięte miały być sklepy w całych Indiach. Nie jest to pierwszy i zapewne nie ostatni strajk, ale trudno było przewidzieć, z jakim spotka się odzewem. Przy takiej populacji czasami z niepozornego protestu mogą rozwinąć się poważne zamieszki i krwawe bójki z policją. Miałam akurat dzisiaj w planie przedwyjazdowe załatwianie kilku spraw na mieście, więc chąc niechąc pojechałam rano do centrum. Nic szczególnego po drodze nie zauważyłam, riksze i autobusy, chociaż nieliczne, widziałam. Napomknęłam koleżance, że skoro jednak jeździ parę riksz, to może uda mi się jakąś złapać. Popatrzyła na mnie, jak na wariatkę. „Najpierw zażądają kosmicznej sumy za przejazd, ale to jest drobiazg. Po drodze mogą was napaść strajkujący, obrzucić kamieniami albo i gorzej. Nigdy nie bierz rikszy podczas strajku!” No cóż, trzeba słuchać mądrzejszych.

Okazało się, że protesty w różnej formie owszem, odbywają się w całych Indiach. Bilans pewnie będzie znany dopiero wieczorem. Póki co znalazłam taki krótki reportaż:

Komentarze:
2012/06/07 12:08:37
To jakaś plaga z tymi strajkami? To samo mnie spotkało we Włoszech. Tymczasem we Francji, krainie strajków, wyjątkowy spokój od dłuższego czasu. Cisza przed burzą? ;)
Pozdrawiam!
czara
2012/06/10 14:37:21
Witaj, Czaro! Najwięcej strajków zaznałam chyba podczas podróży po Argentynie, ale rok temu trafił nam się też całkiem porządny strajk transportu w Czechach. Pobyt w Pradze przedłużył nam się o jeden dzień, ale to przecież nie problem, prawda? :)) Pozdrawiam serdecznie!

You may also like