Zatańczyć w Indiach

Nie jestem wielką miłośniczką sztuki tańca. Na balet nawet nie mogę patrzeć z bliska, bo na widok napiętych żył odczuwam fizyczny ból i przechodzą mnie ciarki. Fascynuje mnie flamenco, ale też raczej w niewielkich dawkach. Jednak mieszkając w Indiach nie sposób ignorować tej niesamowicie ważnej części kultury. Niemal codziennie w Delhi odbywa się pokaz tańca, najczęściej któregoś z klasycznych. Nie musimy się specjalnie starać, żeby poznać kilka z nich, np bharatanatyam z południa (Tamil Nadu), kathak, taniec dworski z północy Indii, kathakali ( o którym pisałam tutaj). Nie widziałam jeszcze na żywo odissi czy manipuri, ale na pewno prędzej czy później nadarzy się okazja.

Muszę tez koniecznie wspomnieć, że możemy się pochwalić bardzo zdolnymi polskimi tancerkami indyjskich tańców! Asia (Asha) Ponikiewska i Magda Niernsee mieszkają i pracują na codzień w New Delhi. Tutaj możecie obejrzeć ciekawy wywiad z nimi w „Dzień Dobry TVN” (co prawda sprzed roku, ale nie ujmuje to mu niczego). Pod wywiadem znajduje się również minireportaż z Delhi, obejrzyjcie koniecznie!

Asia tańczy głównie bharatanatyam, poniżej mała próbka. Inne jej wykonania możecie obejrzeć na jej kanale na You Tube . Prowadzi też blog www.ashaponikiewska.blogspot.com. Szkoda tylko, że tak rzadko ostatnio pisze (Asia, ja czekam! :))

Magdalena Niernsee specjalizuje się w tańcu kathak, możecie ją podziwiać na jej kanale You Tube lub dołączyć do jej fanpejdżu na FB. Ja wybrałam z jej repertuaru fuzję tańca indyjskiego i flamenco do muzyki zespołu Indialucia, o którym już kiedyś wspominałam tutaj. Indialucia jest właśnie w trakcie nagrywania drugiego albumu i – uwaga! uwaga! – każdy z Was ma okazję stać się (współ)mecenasem projektu, gdyż zespół prowadzi zbiórkę funduszy na pokrycie kosztów produkcji. W zamian za pomoc oferują naprawdę fajne pakiety – już od 10 EUR. Nawet, jeśli nie możecie lub nie chcecie wspierać ich finansowo, możecie podzielić się informacją na swoim murze FB i jeśli zbierzecie pod nią przynajmniej 100 lajków – dostaniecie pakiet jak za 50EUR. Zajrzyjcie koniecznie na stronę ich projektu!

I tutaj się przyznam, że właśnie fuzje, przeróbki, a nie klasyczne wersje, zarówno w muzyce, jak i w tańcu kręcą mnie najbardziej. Dorzucam zatem jeszcze dwa bardzo udane przykłady indyjsko-hiszpańskich muzyczno-tanecznych miksów.

Komentarze
2013/03/22 17:25:26
Rzeczywiscie, ta fuzja jest najciekawsza :)

A jak bawia sie Indusi na zwyklych prywatnych imprezach? Tancza w ogole? (w USA na przyklad to dosc rzadkie, ludzie ida tanczyc do klubu/dyskoteki raczej) Jesli tak, to co?

2013/03/22 20:24:59
Tańczą, tańczą! Przede wszystkiim do bollywoodzkich przebojów. Jak? – to trudno określić – freestyle :)
Gość: pawel, 115.241.246.18*
2013/03/26 17:32:37
A mnie się strasznie podoba kathak, ale nie miksy. Tydzien temu poszedłem na pokaz organizowany przez szkołę Kendry (szkoła, gdzie studiuje Magda Niernsee) i wciąż w głowie mam te wystepy, muzykę na żywo, rózne szkoły. I jak teraz patrzę na te przeróbki, albo bollywood, to widze ogromną róznicę…

Zastanawiam się z czego to się bierze – generalnie lubię wszelkie mixy, zwłaszcza w muzyce…może gust się zmienił, a może pokaz na żywo, naprawdę dobrych tancerzy i świetnych muzyków, jest nie do pobicia?

jeszcze co do tutejszej muzyki – jak się posłucha prawdziwych mistrzów tabli, to aż czowiek ma ochotę za uszy zaciąnąć na taki koncert tych wszytkich białasów poprzebieranych w szmatki, tzn. neohippisów, co to się z bebenkami szlajają po kraju i po kilku tygodniach prób uważają się za wielkich tablistów :))))))))

2013/03/27 20:48:18
Flamenco i tańce indyjskie, przyznam szczerze, że nie sądziłam, że można to połączyć. Ale oglądałam wszystkie filmiki z zapartym tchem, coś pięknego :)
2013/04/01 21:16:17
Paweł, widocznie Ci się gust sublimuje :)) Na pewno zależy od jakości tego, co widziałeś, i to na żywo.
Nie mów mi nic o neohippisach. „To” należy przechodzić w liceum ;)
2013/04/01 21:27:31
Dziewczyno z gitarą, cieszę się bardzo :) Mi się to połączenie wydaje jak brakujący puzzel w genetycznej układance. Spotkali się, choć oddaleni o wiele kilometrów, zagrali i nagle wszystko zabrzmiało tak, jakby się znali od wieków. Wiesz, w końcu Romowie (a oni głównie tworzą flamenco), pochodzą właśnie z Indii. Ponoć :)
2013/06/21 20:42:42
W Indiach mają taniec na każdą okazję, ja osobiście tańczę taniec Bollywood od 5 lat i uważam, że jest w nim magia i tajemniczość, zresztą tak jak w całych Indiach ;D
2013/06/21 23:59:02
Ado, super, dla mnie to jeden z najfajniejszych aspektow Indii Tzn. Ogladanie, nie tanczenie :) .Pozdrawiam.:)

 

You may also like