Zdarzył się Berlin

Berlin 1

W Berlinie jestem wiecznie początkująca. Niby byłam tam już kilka razy, ale zawsze w pośpiechu, zawsze w jakimś konkretnym celu.  Za każdym razem widziałam inny wycinek miasta, ale mam problem, żeby to skleić w jakąś sensowną całość. Tym razem też wpadliśmy tylko na chwilę, ale warto było!

Berlin 2 Berlin 3 Berlin 4 Sztukę wypoczywania Berlińczycy opanowali do perfekcji. Leżaczek, hamaczek, ławeczka?Berlin 5 Berlin 6 Punktem obowiązkowym jest śniadanie na łonie nieprzyrody. Ulicy raczej. Nie trzeba się zrywać z samego rana, bo serwowane bywa i do 16.00! A na śniadanie np. grejprut z karamelizowaną grenadiną. Trochę za słodkie, ale ciekawe polączenie!Berlin 7 Riksza rowerowa przypomina nam o Delhi, choć poza samym napędem podbieństw mało.Berlin 8Po lewej: jedzenie uliczne NON WEDŻ. Po prawej: takie pakuneczki to tu się pod pachą na motorze przewozi :) Berlin 9 Wbrew pozorom to nie Chanel No 5, a francuska oliwa z oliwek. Berlińskie domy towarowe oszałamiają – szczególnie, jeśli się przyjedzie z Delhi. Zastanawiam się jednak, gdzie kończy się umiłowanie piękna, a zaczyna fetyszyzm.Berlin 10 Berlin 11 Faza edypalna jego mieszkańców niebezpieczna dla berlińskich pomników…Berlin 12 … i co by na to Freud powiedział?Berlin 13 Polen. Travel na Dworcu Głównym- no to jedziemy!!  ;)Berlin 14 Berlin 15

Komentarze:
2012/08/23 00:10:33
Trzeba było dać znać!
2012/08/23 11:34:06
Następnym razem bardzo chętnie!! :) Gdzieś mi się kurzy blog przy formatowaniu komputera zawieruszył, ale już odnalazłam, dodam do blogowych linków, to nie zginie! Widzę, że przeprowadzka była, nowy look i w ogóle mam co nadrabiać! Dziękuję za książkę, dotarła! A raczej ja dotarłam do niej :) Odezwę się na maila.
2012/08/23 16:12:53
Świetne zdjęcia, zwłaszcza te kosze plażowe na tle TIRów. Bardzo lubię Berlin, choć byłam tam raz, za to cały tydzień. Najlepsze imprezy zaliczyłam chyba właśnie tam ;)
2012/08/23 17:17:09
Czaro, dziękuję, sama zauważyłam te TIRy dopiero na zdjęciu :) Na imprezie żadnej tam nie byłam, ale oglądaliśmy mecz (EURO wtedy było, jak widać na zdjęciach) z rzutnika na rozwieszonym prześcieradle w małej nieformalnej knajpce – z rodzaju tych, gdzie się wydaje, że wszyscy sąsiedzi wokół zostawili w niej swoje używane meble ;) Było super!
2012/08/29 16:47:52
Leżaczek, hamaczek, ławeczka?hehe =)

Mnie strasznie trudno się zrelaksować, ahhhh
Należy brać przykład z najlepszych =)

2012/08/29 17:04:22
Singielko, po prawdzie siedzenie to sprawa drugorzędna. Jak głowa spokojna, to i na kamieniu można się relaksować ;)

You may also like